Custodia /Sonet ~ № (?)
„Kiedy człowiek nie może już panować nad prawdą, zaczyna panować nad ludźmi.”
— Witold Gombrowicz
W mroku katedry w kłamstwa majestacie
Gdzie w atramencie lśnią cudze spowiedzi
Trwa świat uwięzły w czystym celibacie
Kluczem dogmatu strażnik przy nich siedzi
W pościel się wsuwa szeptem co kaleczy
Zimnym spojrzeniem lędźwia ciągle śledzi
Pasterz co w duszach lęk jedynie leczy
Szyje im całun z klątw i potępienia
Będąc sam jądrem zakazanych rzeczy
Kryje pod bielą mrok bez przebaczenia
Ciszą wymusza hołdy i ofiary
Wznosi ołtarze z cudzego milczenia
Gdy pękną wreszcie te gliniane gary
W niebie zostanie dym z wylanej czary
~ Pióro Amora ~
© MCMXCII
W dobie upadłych murów obserwuję narodziny nowego dyktatu. Custodia, to chłodny zapis mechanizmu, w którym duchowa „opieka” staje się inwigilacją, a biel ołtarzy – parawanem dla pychy. Pod rygorem sonetu ukryłem prawdę o systemie, który panowanie nad ludźmi pomylił z sacrum. Pozostawiam czytelnika z obrazem pękniętego dzbana i pustki, która zostaje, gdy władza wygrywa z prawdą.
~~~
© 2026 Pióro Amora | Wszelkie Prawa Zastrzeżone
