X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Krew, Piach, Wino i Słońce

Wiersz Miesiąca 0
limeryk
2025-12-10 00:40
Nie żyjesz,
dopóki nie spłoniesz.
A miłość to jedyny płomień,
który nigdy nie gaśnie.








Ona miała włosy jak ogień,
a on śmiał się jak benzyna.
Skradli motor z dachu motelu
i pojechali tam, gdzie kończy się mapa.

W ustach mieli wiatr i
smak spalonej drogi,
a między nogami - lato,
które jęczało jak silnik na czerwonym.
Ich cienie ścigały się po asfalcie
jak wilki Apollina - głodne światła i krwi.

Lizał jej serce jak rosę z łez nocy,
ona wgryzała się w jego sny
jak dzika winorośl,
aż krzyk nocy pękał na pół.
Ich krew śpiewała w ciemności,
jakby sama chciała się narodzić.

Brat i siostra krwi,
kochankowie bez metryki,
bez prawa jazdy, bez przyszłości -
tylko dzikie oczy
i skóra jak napięty żagiel.

Zamiast walizek - oddechy.
Zamiast celu — język świata.
Plaża nie miała granic - oni też nie.
Śmiali się w twarz księżycowi,
rozbierali się z rozsądku jak z ciuchów.

Słońce pieściło ich językiem,
a potem spali w cieniu wydm,
jak dzikie wilki -
syci miłością, głodni jutra.

Noc drżała nad nimi
jak skrzydło anioła,
który zapomniał, po co spadł.
Aż we śnie cień losu
przeciął ich jak błysk noża -
i przez mgnienie zniknęli:
bez siebie, bez tchnienia,
tylko z echem, co w pustce się kruszyło.

Lecz gdy świt dotknął rzęs,
mówili sobie „na zawsze” -
z winem na ustach i piaskiem w zębach.
Nikt ich nie rozumiał - i dobrze.

Miłość była dzika.
A dzikie nie musi się troszczyć o jutro.

Na mapie zostali jak cień bez ciała -
piach we włosach, płonące serce,
błękit wolności, który nie zna granic,
i słońce miłości,
które nigdy nie gaśnie.

autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
10 razy
Treść

6
10
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
10
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Jan Kępiński
Jan Kępiński
2025-12-12
Piękny opis
dałeś popis!
Na co słowa?
Miłość woła.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-12
tylko mi przychodzi podziękować serdecznie :)


Czasem
Czasem
2025-12-11
Wow... uwielbiam, kiedy ktoś potrafi wiarygodnie pisać o namiętności.
Napisane tak, że odnoszę wrazenie, że kiedy pójdę na tę plażę to jeszcze ich zobaczę. Że cienie tej szalonej namiętności wypaliły swoje odbicie w czasie i dalej tam trwają.

Super. Biorę w całości.

Pozdrowienia!


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-11
sluchaj,

pójdę z Tobą na tę plażę !

zobaczymy czy są jeszcze !

czy tylko echo wspomnień tańczy nad falami !?

dzieki piękne !


maciejka
maciejka
2025-12-10
Prawdziwa wolność. Nieograniczona. I to jest fajne.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
bo wolność i miłość to najpiękniejsze piękna naszego życia;

dziękuję:)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2025-12-10
Ten wiersz przypomina mi trochę „Baywatch” w poetyckiej wersji – dzikie lato, wolność, namiętność i adrenalina w każdej scenie. Wszystko płynie szybko, gorąco i bez hamulców, jakby bohaterowie sunęli po falach nie tylko morza, ale też własnych emocji.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
dziękuję pieknie za komentarz.
pozdrawiam

Annna2
Annna2
2025-12-10
A przecież miłość zawsze jest.
Spali się wszystko- a ogień miłości zostanie- zwycięży.
Hej Jacku- jesteś tu? Bardzo się cieszę.
A wiersz piękny- taki Twój- do szpiku kości.


Annna2
2025-12-10
dzięki Jacku

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
Aniu.
cześć:)
zebyś wiedziała jak ja się cieszę, że i Ty tutaj jesteś.

z tymi swoimi pieknymi pejzażami poetyckimi :)

dziękuję Ci pieknie:)

Marek Żak
Marek Żak
2025-12-10
Fajnie, że jesteś z tym szaleńczym utworem, które są w Twoim rodzaju. Ja też tu się udzielam i spotkałem sporo fajnych ludzi. Ban dla Ciebie na Poezji jest dla mnie dowodem, że pewni ludzie z komuny nigdy nie wyszli, chociaż mogli się urodzić już po 1989 roku. Masakra.


Viola Arvensis
2025-12-10
Przepraszam, ze sie wtrącę i dodam swoje tzw.3 grosze,
z racji tego, ze również zostałam zbanowana, na tamtym portalu - uwazam, że niesprawiedliwie i niesłusznie i potwierdzam z całym przekonaniem Twoje slowa, ze niektórzy z komuny nie wyszli a nawet tworzą jej nową odsłonę.
To ci przypuszczam, którzy wychowywali się w komunistycznych domach.

Pozdrawiam Marku.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
dziękuję Marku.
cieszę się, że Ty tutaj jesteś!
też odnoszę wrażenie , że poezja. org. to komunistyczna jaczejka.
ze stolicą w Brukseli.

jestem tutaj od wczoraj a przez klimat jaki tworzą tutejsi poeci świat stał się już jaśniejszy!

dziękuję i pozdrawiam.

Larisa
Larisa
2025-12-10
Nie zawiodłeś:)
Sugestywny obraz dzikiej miłości, namiętności... niewinnych, wpatrzonych w siebie serc. Miłość jako emocjonalna podróż w nieznane, wyswobodzenie z wszelkich konwenansów. Wolność duszy, serca i ciała...
Czytając miałam przed oczami, jedną ze scen z filmu "Dzikość serca" - Davida Lyncha z Laurą Dern i Nicolasem Cage'em.
Piękna, żywa narracja z użyciem ciekawych rekwizytów/symboli.
6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam:)
P.S.- jeżeli pojawia się cytowane motto w wierszu, należy podać źródło cytatu, jeżeli są to Twoje słowa, to bez cudzysłowu, taka drobna moja czytelnicza sugestia:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
poprawiłem!!!
dziękuję.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
dziękuję i jeszcze raz dziękuję;
motto moje - cudzysłów fe.
zapamiętam.

uśmiecham się z przyjemności czytania Twoich słów.

bardzo mi miło.
dzięki.

sisy89
sisy89
2025-12-10
Wspaniały utwór, nic dodać, nic ująć.
Pozdrawiam serdecznie :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
bardzo dziękuję.

bukiet pozdrowień załączam.

Viola Arvensis
Viola Arvensis
2025-12-10
Ten wiersz we mnie rezonuje. To utwor z tych, których się nie zapomina.
Gratuluję polotu 🙂


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
Wiolu
kiedy tak pieknie piszesz to aż świat się słońcem rozświetlił.
dziękuję.

JoViSkA
JoViSkA
2025-12-10
Szalona pełna temperamentu, namiętności i beztroski miłość...
Pozdrawiam z podobaniem :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
trochę szaleństwa aby ocieplić grudzień :)

bardzo dziękuję.

sturecki
sturecki
2025-12-10
Ten wiersz to jak połączenie mitu, road-movie i zapachu spalonej gumy – ogień w każdym wersie, aż kartka parzy. Kochankowie jadą bez prawa jazdy, ale za to z pełnym prawem do szaleństwa.
Miłość tu nie jedzie – ona płonie, aż piasek zaczyna świecić.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2025-12-10
dziękuję za fajny komentarz.

dziękuję.

pozdrawiam.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności