Kurnik nasz
liże kogutowi jaja.
A w kurniku a w kurniku
przy muzyce i pojniku
co dzień taka brzmi melodia:
Tramp, Tramp dobry, zły Wołodia.
Tu kogutów cała zgraja
kopiąc w gałę niszczy jaja.
Mamy świetne położenie
na zachodzie kurnik wrogi
ciągle nam z butami wchodzi.
Patrząc na wschód – co za szkoda
mamy dziś kumpla za wroga.
A tu wielkie zamieszanie
bo na wschodniej jego ścianie
wielka dziura nam wygniła
i wycieka jajek siła.
Kurnik się w posadach trzęście,
aż się prosi o nieszczęście.
Dalej się o nic się nie pyta
i nowości wszystkie chwyta.
I zarządził kogut głupek
znosić jaja bez skorupek.
