przerwij tę złotą nić
która otula ci biodra
ściska coraz mocniej
budzi śnięte motyle
szumiące morze
powtarza szept
zbudź się ze snu
mózg czy płeć
jesteś na wyciągnięcie ręki
mężczyzna w blasku słońca
na południu oślepia
wiązką laserową
nie chce cię urazić
emanuje ciepłem
twarz wyrazem
zmykaj póki czas
pomyśl o blondynie
sprzed lat
komedianci krążą
rzucają cienie
odlecą jak kometa
z płonącym warkoczem
pozostanie pył
w gwiezdnej poświacie
Bożena Joanna
styczeń 2026
