Tylko tyle
Słońce jak zwykle wstanie i
Zaświeci przez drzwi od ogrodu.
I jeszcze wpadnie przez te drzwi
Warkot dalekich samochodów.
Jak zawsze będzie sennie tak,
Dzieciak się będzie bawił z kotem,
W ogrodzie coś zaśpiewa ptak
I będzie szumiał las za płotem.
Może zaszczeka jakiś pies,
Liść się na wietrze zakolebie,
Przybędzie tu Ten, Który Jest
Żeby zaprosić mnie do siebie.
I pójdę z Nim w nieznany szlak,
W miejsce, skąd już powrotu nie ma.
Tu dom zostanie zbędny tak,
Jak bez aktora pusta scena.
.
