Wlazł kotek na płotek - Charles Baudelaire
Noc (z "Kwiatów Zła")
Nocą tu bluz niebieskich nie zobaczysz wcale.
Miasto je ze swych ulic do domów wyparło,
Ale ruch się nie zmniejsza. Życie płynie dalej.
Gdy się praca skończyła, zaczyna się tarło.
Męskość milionogłowa nerwowo się wlewa
Wraz z turkotem dorożek w zły ulicy parów
I wsiąka tam, gdzie czka na Adama Ewa:
W szczeliny marnych spelun, w szpary lupanarów.
W oknach się prezentują samotne kokoty,
Których miłość się budzi cichym brzękiem złota...
Ta ruja wciąga nawet i uliczne koty,
Co mrugają na kotki przechodzące z płota.
.
