Gdy ON zapłakał
Gdy ON zapłakał nie było jeszcze mnie,
świat w pierwszej chwili nagle zatrzymał się.
Bosy i nagi bolesnym śladem szedł,
w żałobnym marszu roniąc po drodze łzę.
Gdy ON zapłakał ciemność spowiła świat,
księżyc obnażył z bólu zdrętwiałą twarz.
Zadrżała ziemia, krwi ujawniając ślad,
Zamilkło niebo. Nad grobem czuwa straż.
Gdy ON zapłakał, zrozumiał wierny lud,
żyć jakoś trzeba mimo przelanych łez.
ON światłem życia, ON odkupienia cud,
wiedzie mnie ufnie poprzez ostatni rejs.
Gdy ON zapłakał, światłość objęła świat,
choć życie w bólu i mroku nadal trwa.
Łzy, co spłynęły, obmyły winy płat,
mimo przewinień, ON wieczność dalej tka.
Gdy ON zapłakał, lud na kolana padł,
unosząc dłonie i wzrok ku niebios bram.
Na znak, że człowiek żałuje swoich wad,
błagamy Ojcze, byś zmazał winy ślad..
