X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Inny język ciała

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-02-16 13:39
Dla M.,
z września, w Twoje urodziny —
Matko,
spojrzałam na krajobraz
swoich dłoni —
skóry cieńszej, żył bliżej światła,
palców wykrzywionych
od trwogi, jak rzeki.

Ugrzęzłam — nie w lęku,
lecz w ciężarze mięśni,
w powolnym ruchu stawów.
Starzenie nie jest utratą,
lecz odsłanianiem,
zdejmowaniem warstw pośpiechu.

Dawniej przyszłość
była ostrą linią horyzontu.
Serce rwało się do biegu,
myśli miały krawędzie.
Dziś płyną.

Najpierw zamieszkało we mnie —
jak obca zmarszczka przy ustach.
Potem w Tobie:
w plecach, które nie prostują się już tak szybko,
w dłoniach, które już nie sięgają pierwsze.
Ramiona wiedzą,
że nie uniosą wszystkiego.
W spojrzeniu trwającym odrobinę dłużej,
jakbyś sprawdzała,
czy jeszcze tu jestem.

Matko,
mówimy tym samym językiem —
krótszym oddechem,
dłuższą ciszą.

Znikamy powoli —
najpierw z ciała,
potem z pośpiechu.

Nie zatrzymamy się,
Patrzymy, jak druga odchodzi,
bez gniewu.
autor
Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
7 razy
Treść

6
7
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
7
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Larisa
Larisa
2026-02-17
Człowiek więdnie powoli jak kwiat...

Ciało mówi własnym 'indywidualnym' językiem. Jest jak płótno, na którym malarz (życie/czas) maluje swój obraz.

Patrzymy na swoje dłonie i dłonie naszych matek... widzimy podobieństwa, różnice, ale i upływ czasu. Dociera do nas, że starość jest tuż za rogiem, a patrząc na ciało naszych matek, wiemy, że nadejdzie...

Wiersz, który rozczula. Porusza i zatrzymuje w refleksji nad przemijaniem.
Rozmowy z rodzicielką należą do naszych ulubionych. Czujemy, że wzrastamy z naszymi matkami. Patrzymy na nie z perspektywy naszych lat i dostrzegamy nagle wyraźne zmiany. Kształt dłoni, pleców i jakby nieobecne pojawiające się dłuższe spojrzenia. Jednocześnie dostrzegamy zmiany także u siebie...
Ciało nosi zewnętrzne oznaki starzenia się. To z niego płyną do nas te pierwsze sygnały, nadchodzącej bezbronności lub "odsłonięcia". Zrzucamy z siebie warstwy czasu, jedną po drugiej, nieustannie się zmieniając i ucząc siebie i siebie nawzajem.

To poruszające słowa córki do matki, młodości do starości i lęku przed końcem/odchodzeniem. Trudny, emocjonalny wiersz o języku miłości, ponadczasowej zdobyczy człowieka. Można rzec, że tylko słowa się nie starzeją, te które są pełne miłości.

Puenta konstatuje pogodzenie się z odchodzeniem, wielopokoleniową ciągłością życia.
Nasza rola jest rolą świadka w tym procesie. Musimy się nauczyć w ciągu życia, że powolne odchodzenie jest faktem.

Zamyśliłam się przy Twoim wierszu...
Na długo pozostaną ze mną słowa Twojego wiersza, że:
"Patrzymy jak druga odchodzi
bez gniewu". Jeżeli nadejdzie ten dzień, chciałabym tego gniewu nie mieć w sobie...

Serdecznie Cię pozdrawiam, Nicotykanie:)



Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-17
Dziękuję Ci z całego serca za tak uważne i piękne słowa. Twoja refleksja o tym, jak ciało i czas malują naszą historię, bardzo mnie poruszyła. Tak, patrząc na swoje dłonie i dłonie matki, dostrzegamy jednocześnie siebie i przemijanie, które nadchodzi nieuchronnie. Ten „wspólny język” – krótszy oddech, dłuższa cisza – jest czymś, co w codzienności trudno uchwycić, a jednak widać go w drobnych gestach i spojrzeniach. Czasem myślę, że w tych cichych chwilach kryje się cała miłość, jakby słowa nie były już potrzebne.
Pozdrawiam czule Lariso i życzę ci spełnienia wszystkiego czego sobie życzysz :)

Elżbieta
Elżbieta
2026-02-16
Starzejące się ciało przemawia wystarczająco głośno dla tych, którzy potrafią patrzeć, ale zdarza się, że " krzyczy" i trzeba być głuchym, by nie słyszeć. To wtedy, gdy ulega takim derformacjom, że uniemożliwia zwykle funkcjonowanie starzejącego się człowieka. Twój wiersz, jest o "zdejmowaniu kolejnych warst", w powolnym znikaniu w zrozumienie tego procesu i czułej akceptacji.
Pozdrawiam Cię serdecznie:)⭐️


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-17
Elu,
Twoje słowa przypomniały mi, że czasem trzeba tylko patrzeć i być obok, nawet jeśli nic nie możemy zatrzymać. W tym milczeniu i akceptacji kryje się spokój, którego człowiek uczy się całe życie.

W ten zimowy dzień przesyłam najcieplejsze uściski i pozdrowienia :)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-02-16
Nico.

czytam Twój wiersz jak spokojne, dojrzałe wyznanie miłosci, w którym nie ma ani cienia egzaltacji, a jest prawda ciała i czasu.

to bardzo piękne, że potrafisz mówić o starzeniu nie jako o stracie, lecz jako o odsłanianiu — to zdanie brzmi jak mała, osobista filozofia życia.

bardzo mi bliska.

najbardziej porusza mnie wasz „wspólny język” - krótszy oddech, dłuzsza cisza. w kilku prostych obrazach uchwyciłas coś, co wielu czuje, ale niewielu potrafi nazwać.

jest w tym spokoj, rozwaga i ogromna czułosć wobec matki - bez patosu, bez żalu, za to z godnością.


to wiersz, który nie krzyczy emocją, tylko trwa. i właśnie dlatego zostaje w czytelniku na długo.

dziękuję Ci za tę subtelną, mądrą obecnosć.

dla Twojej mamy bardzo wielu, pieknych lat życia !

dla Ciebie Nico doswiadczania przyjemności jaką daje zwyczajny, matczyny uśmiech.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-17
Migu!

Dziękuję Ci za te piękne i uważne słowa. Cieszę się, że odczytałeś wiersz jako wyznanie czułości, a nie egzaltacji. Tak, wspólny język – krótszy oddech, dłuższa cisza – to dla mnie najważniejszy obraz tego, co między nami jest. Czasem te małe chwile, spojrzenia, które trwają odrobinę dłużej, mówią więcej niż wszystkie słowa. I tak bardzo chciałabym, żebyśmy potrafili patrzeć na siebie i innych z tą spokojną obecnością, nawet gdy wszystko powoli odchodzi.

Mama zapewne mnie przeżyje :)

Pozdrawiam cię serdecznie Migu

Czasem
Czasem
2026-02-16
Przepięknie Nico...
Starzenie jest odsłanianiem. To stwierdzenie warte jest kontemplacji.

Pozdrawiam Cię najserdeczniej!


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-17
Starzenie się nie jest tylko stratą, ale też odkrywaniem siebie w nowy sposób, odsłanianiem warstw, które przez lata były ukryte pod pośpiechem i młodzieńczą pewnością.

Przesyłam ciepłe uściski!

Przeboski Mandaryn
Bardzo przepiękny wiersz

LydiaDel
LydiaDel
2026-02-16
Wiersz cichy, a jednak bardzo poruszający. Starzenie się nie jest tu buntem , lecz powolnym procesem, który córka zauważa i wie, że ją też nie ominie. Może dlatego jest ten tekst taki bolesny, bo sobie uświadamiamy przemijanie, jako coś nieodwracalnego;
"Nie zatrzymamy się,
Patrzymy, jak druga odchodzi,
bez gniewu."

6/5 Serdecznie Ciebie pozdrawiam.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-17
Dziękuję Ci z całego serca za tak czułe i uważne słowa.
Czasami patrzę na matkę i siebie w tym samym odbiciu i myślę o tym, jak delikatnie przemija życie – jeszcze przecież wczoraj ja byłam dzieckiem a ona miała tyle lat co ja obecnie... I choć wiemy, że nie możemy tego zatrzymać, w milczeniu i obserwacji kryje się spokojna obecność, której uczymy się całe życie.

mis
mis
2026-02-16
Cudowny, wzruszający wiersz o Matce. Wróciły do mnie wspomnienia o "odchodzeniu" mojej mamusi.
Serdeczności dla Ciebie😀
6/5


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-17
Dziękuję Ci bardzo za tak osobiste i pełne ciepła słowa.
Pozdrawiam Cię ciepło.

sturecki
sturecki
2026-02-16
Z urodzinowego „dla M.” robisz cichą rozmowę z Matką, gdzie krajobraz dłoni i pleców mówi więcej niż słowa – żyły bliżej światła, stawy wolniejsze, a oddech krótszy.
I najważniejsze, że starzenie pokazujesz nie jako klęskę, tylko jako odsłanianie – znikanie z pośpiechu, uczenie się, że ramiona nie uniosą wszystkiego, a spojrzenie trwa dłużej, jakby sprawdzało obecność.
Twój wiersz ma w sobie piękne, mądre i niezwykle życiowe przesłanie, które jest piękne i bolesne naraz, bo w końcu podajesz do publicznej wiadomości, że rozumiecie się z matką najlepiej wtedy, gdy obie wiecie, że nie da się zatrzymać odchodzenia.
6/5


sturecki
2026-02-16
Czuję, że to nie jest „wykład”, tylko serce, które nauczyło się słuchać ciała jak prawdy na szept. Też trochę liznąłem psychologii, w końcu moje szachy to gra psychiczna.

Słowa potrafią robić ładne miny, a ciało zwykle nie ma na to siły - pokazuje, gdzie boli, gdzie tęskni i gdzie naprawdę jest „tak” albo „nie”.
A prawda jest taka, że im więcej rozumiesz z książek, tym bardziej widać, że i tak wracasz do najprostszego narzędzia: zwracasz uwagę na człowieka, zanim ten zacznie mówić.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-16
Ciało mówi ciszej niż słowa, dokładniej niż myśli.
„Ostateczna obecność” – świadomość ograniczonego czasu –
pozwala rozumieć drugiego człowieka głębiej niż słowa.

Wiesz, Stu, moim konikiem zawsze była psychologia.
Ostatnie lata spędziłam, badając więź i to, jak rozumiemy się przez ciało:
teorię przywiązania (Bowlby, 1969), która pokazuje, jak niewerbalne sygnały budują relacje;
somatyzację emocji – ciało zapisuje napięcie, stres, lęk (Mauss et al., 2007);
świadomość śmiertelności (Terror Management Theory, Greenberg et al., 1986), która pogłębia uważność i empatię;
oraz interocepcję i empatię somatyczną (Feldman Barrett, 2017) – umiejętność czytania emocji przez obserwację ciała.

I pewnie wiele jeszcze innych odkryć,
choć zawsze napędza mnie jedno: potrzeba zrozumienia drugiego człowieka i samej siebie. Tego co widzę, czuję i czego się domyślam w kontekście pochodzenia relacji...


Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności