Fado
Łapię dźwięki w kolorów sieć i tańczę pośród fal.
Piosenką pragnę być, płynącą w barwnych dniach;
perły smutku rzucam w piach, by go nie było w snach.
Tęsknoty tiul błękitny, błyszczący bursztynami,
rozśpiewał przeznaczeniem, rozpostarł jak aksamit.
Biegnę promieniem słońca, choć wkoło srebrna mgła.
Melodią fado tkana, struna gitary łka.
Odpływam w dal nieznaną, oczy mam pełne kropli rosy...
Wiatr nadmorski je osuszy na obłokach złotowłosych.
