Kwiat róży
Więc szukałem upragnionej gwiazdy mej,
Lecz mój Bóg rzucił mną wprost o ziemię:
Bliżej ziemi rozpoczął się mój sen.
Tyle róż lśni w ogrodach,
Więc poszedłem szukać kwiatu, który drży.
I mam Cię wciąż przed oczami,
I piękno Twe w dłoniach też już mam,
A wbity cierń już tak nie rani,
Choć boli wiem, jak piękny jest ten kwiat.
Znalazłem Cię tuż przed północą
Nie widząc nic, lecz czując zapach Twój
I rosłaś tam, gdzieś na uboczu.
W noc wyciągnąłem dłoń nie znając nocy dróg.
Poczułem ból, gdy oddech łapiąc chciwie
Zabrakło mi słów, lecz myśli biegły w przód.
I piszę wiersz krwawiący w pergamin
W szczęściu i w bólu tuląc ten mój skarb
I widzę świat mokrymi oczami,
Gdy czuję, że szczęście woła nas.
Wiem, że snów już nie pozbieramy.
Wiem, że łzy mają nowy smak.
To, co w nas - wyrwaliśmy sami.
Minie to, lecz wzrośnie nowy kwiat.
