Nowe szaty Króla
Idziemy dzisiaj – ja z sąsiadem
podziwiać Króla, co w paradzie
zawita między lud stolicy
i zobaczymy go z ulicy.
Jakie to piękne widowisko!
Zapowiedzieli w TV wszystko!
Którędy jedzie, ile koni...
Każdy z nas pięknie się pokłoni.
Już dziennikarzy pełno wszędzie
Bo w nowych szatach jechał będzie.
Ram ta ta tam!
Ram ta ta tam!
Król piękny jedzie
jedzie nam!
Idę ja, Nowak i Karwowski
i ta spod czwórki – Malinowska
Już widać! Orszak rondo mija!
Za moment będą! Co za chwila!
Wtem okrzyk pomknął wzdłuż ulicy
- Król jest dziś nagi! - Nikczemnicy...
Jak mogli władcę tak znieważyć?
Tłum oszołomów i foliarzy...
Dezinformację wszędzie sieją
wtedy się takie rzeczy dzieją...
Ram ta ta tam!
Ram ta ta tam!
Król piękny jedzie
jedzie nam!
Sam to słyszałem (i Karwowski)!
i ta spod czwórki – Malinowska.
Mówili w radio, w telewizji
tacy eksperci, mądrzy, śliczni.
A jeden dureń kłamstwo szerzy
i jeszcze jemu ktoś uwierzy?
O! Król się zbliża! Dobry Boże...
Czy to biel zadka? Być nie może...
Coś źle widziałem przez zasłonę.
Grunt to nie zostać oszołomem!
Ram ta ta tam!
Ram ta ta tam!
Król piękny jechał
dzisiaj nam!
Widzi Pan? Nowak i Karwowski?
I widzi pani? Malinowska?
Że Król był piękny i bogaty
ubrany w cudne nowe szaty!
