ŻONA PRZYWLEKŁA PANTOFLE
żona przywlekła pantofle
jakby niosła dwa argumenty
na wszelki wypadek
i już się boję, jak to teraz będzie
kiedy mnie którymś dociśnie
bo dotąd był jeden –
czasem się zawieruszył
razem ze mną gdzieś na boku
a teraz są dwa
czyli ma komplet, a ja wymówki bez pary
jeden wygląda na podstawowy
drugi na rezerwowy
gdyby pierwszy się zmęczył moją wolnością
albo gdyby mój spryt
wymyślił nagle wyjście awaryjne
już widzę ten plan:
dociśnie mnie lewym
a prawym poprawi
żebym się nie ruszał
nawet w myślach!
a potem –
patrzę na te pantofle
i coś mi mięknie w środku
bo może ja się niepotrzebnie straszę
może to nie broń, tylko opieka
może to po prostu troska –
żebym nie chodził boso
po zimnej podłodze życia
bo czasem największa władza w domu
to umieć ogrzać kogoś od stóp
