Miłość
Brzozowy zagajnik, a za nim polana,
kryjemy się w trawie, w miękkich płatkach jaskrów.
Rosa jeszcze chłodna, więc drżą mi kolana,
ramiona ogrzewam w pierwszym słońca blasku.
Wiatr zapach rumianku wykrada mi z włosów,
młodym pędem brzózki rozpyla w eterze,
komponuje arię przy współpracy kosów,
legato miłosne w wiosennym plenerze.
Melodyjny koktajl łaskocze mi duszę,
całą moją tkliwość zbierasz wzrokiem lisim,
w szaleństwie motyli oddech złapać muszę...
... przy Twoim dotyku poezja jest niczym...
