uległość i pogarda
w zawiłych pnączach
błękitne morfidy
składają skrzydła do snu
olejek lawendowy
zlepia twoje włosy
koi szorstkość myśli
ujarzmia dzikość serca
drżysz w kokonie niepewności
ona idzie dostojnie
tunelem strachu
do salonu potępienia
czeka na ciebie
skradasz się cichutko
by nie wzruszyć liści
w oparach wstydu
i duchocie sumienia
widzi twoją słabość
piskiem zmierzchnicy
szepcze ci do ucha
w podmuchu oskarżeń
tracisz równowagę
dotyka cię lekko
piekącym oddechem
i jaskrawym spojrzeniem
gaśniesz jak ćma
rażona ultrafioletem
w fazie imago
wśród królewskich motyli
*imago - ostatnia faza cyklu życiowego motyla
