X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

uległość i pogarda

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-02-26 08:36



w zawiłych pnączach
błękitne morfidy
składają skrzydła do snu

olejek lawendowy
zlepia twoje włosy
koi szorstkość myśli
ujarzmia dzikość serca

drżysz w kokonie niepewności

ona idzie dostojnie
tunelem strachu
do salonu potępienia

czeka na ciebie

skradasz się cichutko
by nie wzruszyć liści
w oparach wstydu
i duchocie sumienia

widzi twoją słabość
piskiem zmierzchnicy
szepcze ci do ucha

w podmuchu oskarżeń
tracisz równowagę

dotyka cię lekko
piekącym oddechem
i jaskrawym spojrzeniem

gaśniesz jak ćma
rażona ultrafioletem
w fazie imago
wśród królewskich motyli



*zmierzchnica - motyl trupia główka - wydaje dźwięk podobny do pisku myszy

*imago - ostatnia faza cyklu życiowego motyla
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
9 razy
Treść

6
4
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
7
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Kornel Passer
Kornel Passer
2026-02-27
Wręcz zdumiewający wiersz. Co za napięcie między delikatnym motylim mikroświatem, a grą tak zasadniczych stanów ducha, jak uległość, pogarda , oskarżenie. Jestem pod wrażeniem poetyckiego pomysłu. Pozdrawiam serdecznie:)


Magdalia
2026-02-28
Dziękuję Kornelu. Twoja opinia na temat mojego (wolnego) wiersza jest dla mnie bardzo cenna.Pozdrawiam serdecznie:)

Sylwia U.<sup>(*)</sup>
Sylwia U.(*)
2026-02-27
Niesamowity 🤗


Magdalia
2026-02-27
Dziękuję 🤗

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-02-27
Magdalio, to wiersz bardzo zmysłowy, a jednocześnie duszny — jakby całe napięcie rozgrywało się pod skórą. Najpierw miękkość: pnącza, morfidy, lawenda. Obraz kojący, niemal hipnotyczny. A potem powolne zsuwanie się w mrok — tunel strachu, salon potępienia, duchota sumienia.

Najmocniej działa personifikacja „jej” — pogardy? winy? wewnętrznego sędziego? — która idzie dostojnie, spokojnie, bez pośpiechu. To nie jest gwałtowny atak, to chłodne, świadome dotknięcie słabości. Bardzo sugestywne jest zestawienie ćmy rażonej ultrafioletem z fazą imago — momentem pełni, który zamiast triumfu przynosi unicestwienie. Piękno i kres w jednym oddechu.

Podoba mi się też kontrast między delikatnością motylich skrzydeł a brutalnością oskarżenia. Uległość i pogarda rzeczywiście splatają się tu jak pnącza — jedno karmi drugie.

Oceniłam wczoraj, ale pozwoliłam mu jeszcze pooddychać tymi motylami. W cyklu życia już dzisiaj pewnie byłyby pięknie martwe, a jednak żyją — i już na zawsze będą zaklęte w tym wierszu duchem i obrazem.


Magdalia
2026-02-27
Dziękuję Nicotykanie, to wielka roadość dla mnie widzieć Twoją interpretację pod moim wierszem, tak wnikliwą i trafną. Bardzo dziękuję:)

Jastrz
Jastrz
2026-02-27
Trzeba w sobie wyhodować pewną gruboskórność. Nie warto przejmować się opiniami głupców. A okazywanie niechęci, pogardy, uprawianie hejtu to są oznaki głupoty. Mądrzy przecież wiedzą, że karma wraca...


Magdalia
2026-02-27
Mądrze powiedziane, tylko czasami tę hodowlę jakieś szkodniki lub przymrozek albo dziki w jeden dzień zniweczą :))
Dziękuję:)

Waldi1
Waldi1
2026-02-26
piękny wiersz ... pozdrawiam serdecznie ...


Magdalia
2026-02-27
Dziękuję i pozdrawiam:)

Gminny Poeta
Gminny Poeta
2026-02-26
Ciekawy test choć sama wymowa i przesłanie są mi bardzo odległe. Oczywiście nie zawsze potrafię wskazać która połowa szklanki jest tą pełną jednak staram się unikać apatii i niemożności gdyż dzielić się wypada raczej czymś słodkim. Na pewno jeśli widzimy coś nieprzyjemnego to nagłaśniamy zdarzenie traktując go jako ostrzeżenie. Podsumowując. Wiersz pełen konotacji symbolicznych zapewne z elementem osobistym . Pod względem warsztatowym bardzo dobry jednak w kwestii treści nie do końca go lubię. Pozdrawiam z gwiazdkami:)))


Magdalia
2026-02-26
Bo to chyba nie jest wiersz do lubienia. Tu głównie chodzi o ludzką nadwrażliwość i trudno to zrozumieć...
Ale miło bardzo, że mnie czytasz.. Dziękuję za komentarz i gwaiazdki :)
Pozdrawiam:))

Annna2
Annna2
2026-02-26
Ciekawa personifikacja cyklu życia- życie i śmierć,
wszystko ma swój początek i swój koniec.
Rodzimy się z dwoma datami- urodzin i śmierci.
Fajna ta ćma- trochę zasłużyła sobie na tą nazwę,
a może nie? Cóż zrobić- taką natura ją stworzyła
6/5


Magdalia
2026-02-26
Dziękuję za odwiedziny i ciekawą interpretację. Pozdrawiam:)

Groschek<sup>(*)</sup>
Groschek(*)
2026-02-26
oceniłem warsztat nad treścią; podoba mi się sformułowanie: "skradasz się cichutko
by nie wzruszyć liści" albowiem akurat tak tutaj dzisiaj pozwoliłem sobie wylądować..


Magdalia
2026-02-26
Sprytnie...
Dziękuję:)

LydiaDel
LydiaDel
2026-02-26
Motyle są zazwyczaj symbolem metamorfozy.
"drżysz w kokonie niepewności" – na razie, ale czujesz, że musisz się z kokonu uwolnić.
Wiersz pełen zmysłowych obrazów, wyczuwasz zagrożenie i bezbronność, a jednocześnie pożądanie i lęk.
6/5 Serdecznie pozdrawiam


Magdalia
2026-02-26
Dziękuję Lydio, czuję, że mnie rozumiesz:) Pozdrawiam serdecznie:)

Ahsoka
Ahsoka
2026-02-26
Krótki i kruchy jest żywot motyla. Zarówno jego narodziny jak i śmierć są prawie niezauważalne, ale to nie znaczy, że mniej ważne... Może mają nam przypominać, że w każdym z nas jest zaklęty motyl, który potrzebuje czasu, by szeroko rozłożyć skrzydła a może o tym, że i nasze życie jest kruche...


Magdalia
2026-02-26
Tak, do tego są bardzo wrażliwe na dotyk, co często prowadzi do jeszcze krótszego ich istnienia. Bardzo dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam:)

sturecki
sturecki
2026-02-26
W tych pnączach i olejku lawendowym czuję, jak próbujesz się uspokoić, a i tak wpadasz w kokon, gdzie strach prowadzi prosto do salonu potępienia. I kiedy „ona” podchodzi lekko, a jednak pali oddechem i spojrzeniem, uległość robi z Ciebie ćmę – gasisz się nie od ciosu, tylko od pogardy podanej jak perfumy.
Wniosek: jak zacznę się skradać i przepraszać samym istnieniem, to zawsze ktoś mi siądzie na kark – więc lepiej stanąć normalnie, choćby serce trzęsło się jak galareta.
6/5


sturecki
2026-02-26
Podmiot liryczny to po prostu „głos w wierszu” – nie autor, tylko ktoś, kto mówi i patrzy.

Magdalia
2026-02-26
Tylko kim jest podmiot liryczny...nie brnijmy już :))
Wpadnę potem do Twojego wiersza.

sturecki
2026-02-26
Może to nie o Tobie, tylko o podmiocie lirycznym? ... Taki podmuch, ale nie oskarżający.

Magdalia
2026-02-26
Upss...to mój pierwszy wiersz wolny...chciałam sprawdzić jak to jest uwolnić się od rymów i wcale nie było to łatwe.
I bardzo starałam się, aby nie zabrzmiał tak, jakby był o mnie...chyba się nie udało :)))
I rzeczywiście przy pisaniu tego wiersza spokoju nie miałam, ale chyba go właśnie odzyskałam. Dziękuję:)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności