kartoteka diabła
skłoniwszy się zamaszyście
już od progu głośno woła
pokaż kogo masz na liście!
bo ja braki mam niejakie
w kartotece od niedzieli
a nie lubię takiej draki
gdy wtrącają się anieli
w moje dzieło . tu na ziemi
gdzie urodzaj jak się patrzy
a ja jestem między swymi
i próbuję więcej znaczyć
niż te twoje skrzydła modre
co rozpinasz nad tą nędzą
ja uwielbiam czyny podłe
intercyzy żądze rządzą!
więc mi oddaj tych co znikli
gdzieś pod skrzydłem twoim modrym
bo ja braki mam na liście
a wyników jestem głodny!
.
'co ma wisieć nie utonie'
a co tonie już nie wisi
zagasiła woda płomień
żaru pierwszej ludzkiej myśli
w której świat był prostym dziełem
malowanym ręką Boga
zanim go kurz pokrył grzechem
nim się zagubiła droga
co prowadzić miała prosto
w strony pięknem malowane
i nie wiedzieć kiedy ostro
wyszła poza okna ramę
i choć wisi to nie tonie
nie utonie wszak bo wisi
woda nadal gasi płomień
żar pierwotnej ludzkiej myśli
.
nie wiem dlaczego jesteś mi bliska
chwilo co ciszysz mej duszy głębię
bym mogła w strefie bezdusznej wytrwać
nim nowe jutro zbudzi się we mnie
nim pojmę wielkość małości świata
i naga stanę przed Boga okiem
ty jesteś moją iskierką światła
która rozpala mej duszy płomień
a w nim się grzeją dłonie i stopy
którym umykać lubisz w panice
nie wiem dlaczego lecz jesteś moim
najświętszym źródłem boskiej krynicy
.
piszę dzisiaj lewą ręką
bo w niej mam ukryte piękno
więc je teraz ćwiczyć muszę
aby ukształtować duszę
nie wiem czy to coś pomoże
gdy do ćwiczeń się przyłożę
ale ćwiczyć będę twardo
bo rozwijać się wciąż warto
nieprzydatne? powiesz może
a ja jednak się przyłożę
bo ćwiczenie czyni mistrza
każdy o tym wie artysta
gdy się prawa ręka znuży
ja nie przerwę swej podróży
w lewą ujmę pióro swoje
i w poezji rym podwoję
a gdy już nabiorę wprawy
to usiądę do zabawy
na dwie dłonie sonet spiszę
póki co . przerywam ciszę
tak mozolnie i z uporem
w lewą rękę pióro biorę
http://bibsy.pl/XhA97kzv/kto-czyta-zyje-dwa-razy-estenstatystylenynie-da-sie-zyc-zbyt-dlugow-realnym-swieciew-kazdym-razie-istota-ludzkapenczytacnie-potraficarlos-ruiz-zafon-gra-aniola