Jak sądzę z tekstu to niewiele ciężarów kazało Ci życie nosić na plecach. A co do tekstu to unikanie interpunkcji nie koniecznie ubogaca tekst np w drugim wersie. Nie ma kształtu wagi. To jaki ma kształt? Wierszyki Twój. O wadze średniej. Pozdrawiam z uśmiechem:)))
Uwierz mi, że swoje już nosiłem, tylko nie zawsze to widać po garbie.
A interpunkcja? Czasem mi ucieka, jakbym ją na sznurku prowadził.
„Nie ma kształtu wagi” znaczy tyle, że ciężar w głowie nie ma żadnej logiki ani formy, raz kulka, raz klocek, raz mgła. Ot, życie.
A że „wierszyk o wadze średniej”? No trudno, lepiej średnia niż pusta.
Pozdrawiam.
Spójrz na niektórych ludzi, na oczy pozbawione blasku, pochylone sylwetki, smutną mimikę twarzy, może, to są te ciężary życia, które "wpisały" jak na skali wagi, niewidzialne wartości? Zachowanie człowieka, wygląd fizyczny, pozwala się domyślić na ile były uciążliwe, nawet jeśli tylko z subiektywnego punktu widzenia.
Pozdrawiam serdecznie, Staszku:)⭐
Masz rację, po niektórych widać wszystko, zanim jeszcze cokolwiek powiedzą. Plecy przygięte, wzrok zgaszony, twarz jakby zmęczona samym istnieniem. To te niewidzialne ciężary robią swoje ślady, takie, których żadna waga nie pokaże, ale człowiek od razu czuje, że coś w środku było za ciężkie.
Pozdrawiam.
I ciągniemy ten ciężar za sobą, bo jakąż mamy alternatywę? Ale może nasze myśli ważą faktycznie więcej, niż całe życie. Czy naprawdę będzie nam się lżej "szło", gdy zmienimy tok myślenia? Ciekawe przemyślenia po przeczytaniu Twojego wiersza, dużo pytań bez odpowiedzi. 6/5 Serdeczności
Pewnie, że myśli ważą więcej, życie często lżejsze niż to, co sobie w głowie napakujemy. A czy zmiana myślenia pomaga? No jasne, choćby o centymetr. Czasem wystarczy przestać straszyć samego siebie, żeby droga nagle zrobiła się prostsza.
Pozdrawiam.
w życie trzeba sobie ułożyć … by ciężar równo rozłożyć … wtedy on nie będzie przygniatał … nim się go dźwignie trzeba złapać wdech ...który dodaje mocy i można ruszać przed siebie … nie można ruszać w drogę której się nie zna ...to droga może okazać donikąd … dobrze też mieć plan działania to i przeznaczenie będzie łaskawe .. pozdrawiam serdecznie …
Jedni całe życie sapią pod górkę, a Ty idziesz jak po równym, tylko czasem złapiesz głębszy wdech i jazda dalej. Jak droga sama się układa pod nogami, to człowiek i w Turcji potrafi napisać wiersz lepszy niż niejeden po latach medytacji. Widać, że masz dobrą nawigację w sercu.
na moje szczęście ... nigdy nie miałem pod górkę i drogami ..którymi się poruszałem i poruszam zawsze prowadzą do celu ... na lekkich oddechu ... a w pracy jak trzeba dźwignąć jakiś ciężki element ... to brałem głęboki oddech i wio do przodu ... to tak z uśmiechem ... mam tu taki wiersz na portalu jest droga której nie było i życie ..o którym ludziom się nie śniło ... napisałem go w drodze do Turcji własnym samochodem ... itd ...
Plan planem, wdech wdechem ... ale wiesz jak jest: życie i tak czasem skręci w bok, choć mapa mówi co innego. Ważne, żebyś miał siłę złapać oddech i pójść dalej, nawet jeśli droga na pierwszy rzut oka wygląda jak „donikąd”. Czasem właśnie tam czeka najlepszy zakręt.
Pozdrawiam.
Jeżeli myślimy pozytywnie - wszystko staje się lżejsze...
Czyli ciężar, lub lekkość wyborów zależy w dużej mierze od nas samych.
Pozdrawiam Staszku:)⭐️
Ciężar życia bywa różnoraki i nieokreślony w czasie. Żyć trzeba i w końcówce, te ciężary bywają bardziej cięższe. Samo życie! Wiersz napisany bardzo ładnie i czytam go z przyjemnością.
5/6
Dziękuję ... życie swoje dokłada, im dalej, tym cięższe bywa, to prawda. Ale jak człowiek dalej idzie, mimo wszystko, to znaczy, że jeszcze ma siłę. I to najważniejsze.
Pozdrawiam.
No właśnie ... my tu liczymy, ważymy, dopisujemy, a los wpadnie, pomiesza jak łyżką w garnku i powie: „macie, radźcie sobie”. I cała filozofia.
Pozdrawiam.
Niesiemy ciężar w myślach, a to realne kłopoty, obowiązki, problemy, a działamy, żeby ten ciężar. przynajmniej częściowo, z siebie zrzucić. Są też ciężary bardzo subiektywne, choćby, co będzie po, ale jednym to ciąży, innym niekoniecznie. Jak w tytule, ich nie widać i zważyć nie sposób, a dźwigać trzeba. Jedni sobie z tym radzą lepiej, innych te ciężary przytłaczają. Dobrze o tym napisałeś.
Pozdrawiam i życzę dobrego dnia.
Masz rację. Jedni dźwigają to, czego nawet nie da się nazwać, a inni przejdą obok i nawet im się plecy nie ugną. Każdy ma swój „pakunek”, tylko jedne są z kamienia, a inne z waty. Dlatego pisać o tym warto, bo choć ich nie widać, to człowiek czuje je jak diabli.
Pozdrawiam.
Uśmiecham się do tych wersów będących potwierdzeniem kilku ostatnich dni z życia Colette :)
Jest w każdym człowieku jakiś bliżej nieokreślony niepokój przed dalszym ciągiem. Każe nam się chronić i przewidywać bez względu na cenę jaką płacimy za dźwiganie jego ciężaru. A u schyłku dnia po raz kolejny zdajemy sobie sprawę ze zmarnowanego czasu i zdrowia na jego intencję. Bo swiat znów był dla nas przychylny...I na ogół jest.
Człowiek nosi określony niepokój jak stare wiadro, choć połowa wody dawno wyciekła. Cały dzień się spina, przewiduje czarne scenariusze, a wieczorem wychodzi na to, że świat znowu nie zrobił mu krzywdy. I tak w kółko, więcej straszymy siebie niż życie nas.
Dziękuję i pozdrawiam.
No dokładnie ... my tu się obwieszamy myślami jak choinka bombkami, a los i tak przyjdzie, potrząśnie drzewkiem i zrobi co zechce według własnego uznania.
Pozdrawiam.
Warto zatrzymać się przy Twoim wierszu i zastanowić nad swoimi myślami, które sami obciążamy. Bardzo mądre przemyślenia, to co często wydaje nam się ciężarem narzuconym przez życie, jest tworem naszego spostrzegania rzeczywistości. Z własnego doświadczenia widzę, że zbyt często się przejmuję, bo nigdy nie jest tak źle jak mi się wydawało :)
Pozdrawiam serdecznie 6/5
No właśnie, większość tych „ciężarów” to my sami sobie na plecy wrzucamy, a życie tylko patrzy i pyta: „serio, znowu?”. Zawsze wygląda gorzej w głowie niż na żywo. Jak człowiek zluzuje, to nagle okazuje się, że nie było czego dźwigać.
Pozdrawiam.
Jeśli założyć, że my tu się wyginamy, kalkulujemy, wybieramy, a przeznaczenie tylko kiwa głową i mówi: „spoko, ja już dawno ustawiłem trasę, Ty sobie tylko kliknij zatwierdź” ... to gdzie jest miejsce na przypadek?
Pozdrawiam.
Nasz ciężar zazwyczaj jest niedokładny:sami go zwiększamy albo odwrotnie,zdejmujemy.Rzeczywisty zważą na końcu i będziemy zdziwieni,jak bardzo się nie zgadza z naszymi wyliczeniami.To kwestia wrażliwości:jedna dodaje,inna odejmuje.Pozdrawiam.
Ano, jedni dokładają sobie jak do walizki przed urlopem, inni wyjmują, byle lżej było iść. A prawdziwą wagę i tak sprawdzą dopiero na końcu i dopiero będzie zdziwienie, kto przeszacował, a kto żył na minusie.
Pozdrawiam.
Ja ogólnie mam wrażenie, że człowiek z wiekiem zwalnia tempo życia w sensie że więcej myśli, planuje, życie jest mniej chaotyczne a bardziej przemyślane... Pozdrawiam.
Tak. Z wiekiem człowiek mniej goni, a więcej kombinuje. Kiedyś szło się na hurra, teraz najpierw kawa, potem plan, a dopiero potem życie. I dobrze ... mniej rozbijania się o ściany. Widocznie spontaniczność też dojrzewa.
Pozdrawiam.
No dokładnie tak jest ... pół świata to my sami sobie wrzucamy na plecy. A potem się dziwimy, że ciężko. Głowa potrafi narobić więcej bałaganu niż całe życie razem wzięte.
Pozdrawiam.
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.