Azymut białej lotki /Sonet ~ № 326
Ostatni oddech ;)
~~~
„Łatwość jest przeciwnikiem sztuki”
— Paul Valéry
W ciszy błękitu gdzie myśl się kołysze
Z kryształu okręt tnie gwiezdne bezdroża
Kruchy jak lód lecz... potężny jak morza
Gdy w szklanych burtach zamyka swą ciszę
Światło wysokie w tych strofach oddycha
Gdzie lśni logiki najjaśniejsza zorza
Zasypia wierszem każda sroga trwoga
I w martwym punkcie lęk nagle ucicha
Kryształ masztami o niebo uderza
Wioząc przez mroki bezcenne ładunki
By nas ocalić od świata rozbicia
W tym tkwi potęga szklanego przymierza
Słowem malować najczulsze rysunki
Niosąc wciąż powiew wiecznego przeżycia
~ Pióro Amora ~
© I.II.MMXXVI
