Niezłomna
Nie szukam winnych, bo któż jest bez skazy,
stoję jak filar pod ciężarem trwania.
Coś w nas zostało z pierworodnej zmazy;
nie szukam winnych, bo któż jest bez skazy.
Sumienia ludzkie są twarde jak głazy,
a między nimi ma dusza się słania.
Nie szukam winnych, bo któż jest bez skazy,
stoję jak filar pod ciężarem trwania.
Los nie ujarzmi, nie skruszy, nie złamie,
gdy w sercu miłość jasnym blaskiem płonie.
Ona jest czysta i nigdy nie kłamie,
los nie ujarzmi, nie skruszy, nie złamie.
Śladem miłości odnajdziesz mnie w tłumie,
dodasz mi siły, podając swe dłonie.
Los nie ujarzmi, nie skruszy, nie złamie
gdy w sercu miłość jasnym blaskiem płonie
