Eszcze dali
Niż drzewo z ziemią"
(M. Jastrun)
Zielóne łónki i z ksiotków torfozia,
tak só z kalyndarzum.
Zonenblumy to pospołu zidzioli,
I chaber modrygo nie zaboczuł,
W gniozdkach ptoszki śpsiywali.,
a zajónce furajó z gajsi płachta.
Tlo grznioty z syrca nijak dolrować
i só i só jek jiyskry słónka
Zielone łąki z kwiatów torfowiska,
tak zgodni z kalendarzem.
Słonecznik to wszystko widział,
chaber błękitu też nie zapomniał.
Zając skacze po gęsich pierzynkach,
śnią w mgieł mory śnieżynkach.
I wciąż próbuję te sztormy w sercu zatrzymać,
są jak iskry słonecznego ciepła.
Byłam u Ciebie - słyszałaś mnie?
Tak daleko i tak blisko, 2 metry zaledwie.
Czy Tobie nie jest zimno?
A czas tak tu szybko mknie.
Tyle dróg już za mną,
i Droga przede mną.
Rozjaśnisz tą ostatnią ciemną?
z dodaną strofą.
