Tyle prawd, ile rzeczywistości. Można interpretować prawdę, jeśli jest oparta na zaistniałych faktach. Jeśli "prawda nie ma oczu nie ma twarzy nie ma języka" to czymże jest, żeby sama się obronić.
Serdecznie pozdrawiam :)
6/5 z plusem
no no, jeśli tak to nie wiem, myślę , że nie ma takiego wiersza, ale nie zgadzam się z Tobą piękna autorko, jeśli taki wiersz by istniał poruszył by prawdę, może by chrzanił wartośc poetycką, myślę że takich wierszy wysłuchuje Bóg
tak, prawda istnieje, jak wolna wola, nie wiem czy zaraz poznajemy prawdę do głębi i wolną wole ale wtedy coś się zmienia, to o immanentyzacji eschatonu to coś co przemyślę na jodze :-)
Dziękuję bardzo za inspirującą refleksję i Twoją obecność. Wierzę, że prawda nie jest interpretacją. Na co dzień widzimy, do czego doprowadza immanentyzacja eschatonu. Pozdrawiam serdecznie :)
Bardzo głęboki wiersz i bardzo wstrząsający.
Nie wyobrażam sobie, co napisałabym w tym ostatnim wierszu /gdybym, oczywiście wiedziała, że piszę wiersz świadectwo naszych czasów/ Myślę, że byłby to wiersz katastroficzny. Czy zachowałabym obiektywizm? Raczej nie To byłyby osobiste przeżycia poglądy i osądy ale na pewno napisałabym do potomnych... by nie popełnili naszego błędu Błędu pychy buty i zaniedbania dobrego
Zastanawiam się czy Twój fantastyczny choć wstrząsający wiersz nie ma drugiego dna Czy nie chodzi tutaj bardziej i zachowania ludzkie i stan psychiczni i emocjonalny ludzi w tak krytycznym momencie
Pozdrawiam serdecznie Wandeczko i zostawiam ocena gwiazd dla Ciebie :)
Ależ gdyby miał być ostatnim świadectwem istnienia człowieka. To czytaliby go... Kosmici?
To zdecydowanie pojemne poetycko. Może nawet warto się zmierzyć. Pozdrawiam!
Myślę, że jeżeli miałby to być ostatni wiersz mający zaświadczyć o naszym istnieniu, to byłby to wiersz o poczuciu pustki napisany na pustej kartce i nadal nie byłby prawdą obiektywną, ale subiektywnym spojrzeniem na "żywą prawdę".
Czyż poezja nie jest próbą uchwycenia jakiegoś skrawka rzeczywistości, ale przy jednoczesnym przekonaniu o naszym dalszym trwaniu/życiu. Nie wiem, czy w ogóle jest możliwe pisanie pod presją? Słyszałam, że twórcy, którzy piszą zawodowo zmagają się z syndromem "pustej kartki"... myślę, że gdybym dowiedziała się, że to mój ostatni "wiersz - świadek", mogłoby i mnie to spotkać.
Jeżeli bierzemy pod uwagę tylko przypuszczenie i aranżujemy taką sytuację na potrzeby poezji, to oczywiście mogłabym coś napisać...
Jednak wiersz idzie głębiej, a mianowicie porusza zagadnienie prawdy w wierszu.
Czy poezja posługuje się prawdą? Każde subiektywne odczucie prawdy jest jakąś prawdą, ale na pewno nie prawdą naukową, choć ociera się o zjawiska istniejące naprawdę.
Obiektywizm nie istnieje w poezji, moim skromnym zdaniem. Każdą prawdę wygłaszaną przez podmiot liryczny można podważyć rozszerzając jej kontekst. Buntujemy się przed wierszami, które generalizują zjawiska/emocje/prawdy. W poezji poszukujemy indywidualnego rysu/myśli/spojrzenia, by samemu uporządkować swoją prawdę na dany temat, czyli potwierdzić lub zaprzeczyć.
Taki zaświadczający wiersz może poruszyć czytelnika/krytyka/poetę. Nadal będzie wytworem ludzkiej wyobraźni powiązanej z indywidualnym przeżyciem. Taki wiersz na pewno zaświadczy o naszej emocjonalności, bo będzie wypływał z głębi duszy. Może zaświadczyć o naszym strachu/lęku lub o poczuciu pustki.
Zacytuję parę wersów z wiersza Urszuli Kozioł pt. "Nie spojrzymy prawdzie w oczy":
"prawda nie ma oczu
nie ma twarzy
nie ma języka".
Puenta wiersza mówi o krzyku:
"to boli
to dławi cię
nie możesz już dłużej milczeć
krzyczysz".
Być może taki ostatni wiersz byłby po prostu 'krzykiem'.
Na takie 'ostateczności' znalazł remedium Czesław Miłosz w wierszu pt. "Do Tadeusza Różewicza, poety":
"Szczęśliwy naród który ma poetę
I w trudach swoich nie kroczy w milczeniu".
Jednakże ten fragment nie odnosi się do ostatniego świadectwa ludzkości, ale do roli społecznej poezji i poety. Nie do prawdy obiektywnej, ale subiektywnego "poetyckiego sumienia".
Można jednak u Miłosza w wierszu pt. "Piosenka o końcu świata", odnaleźć wers, który w pewnym sensie odnosi się do wiersza Autorki:
"Nikt nie wierzy, że staje się już".
Ten powyższy wers, myślę, że najlepiej odwzorowuje subiektywność prawdy, namacalnej rzeczywistości/"żywej prawdy". Nie jesteśmy w stanie uporządkować swoich odczuć obiektywnie w ostatnim wierszu, bo nie wierzymy w koniec. Wyobrażenie o nim (o końcu) nigdy nie będzie prawdą o nas. Będzie artyzmem, wzruszającym zapisem naszego wyobrażenia. Może być nawet peanem na cześć człowieka z pominięciem jego złej/ciemnej strony...
Wspaniały wiersz, Droga Wando:)
Pozostaję w refleksji wiersza.
Serdecznie Cię pozdrawiam, z uznaniem dla Twojej poezji:)
Wspaniała rozprawa o skromnym wierszu, Droga Lariso. Zgadzam się z każdym jej słowem. Z serca dziękuję za Twoją mądrość i poświęcony wierszowi czas. Inspirującą do przemyśleń jest Twoja refleksja nad cytatem z Miłosza. Napisałaś:
"(...) nie wierzymy w koniec. Wyobrażenie o nim (o końcu) nigdy nie będzie prawdą o nas". To jeden z możliwych tropów interpretacyjnych "poruszenia".
Bardzo się wzruszyłam, widząc tutaj cytaty z wiersza bliskiej mi wielkiej Poetki, której niestety nie ma już wśród nas; odeszła dokładnie pół roku przed ASem... Odczuwam radość, że czytasz "moją" Urszulę Kozioł, która pojawiła się inspiracyjnie przy temacie haiku - "moją", bo była ważną dla mnie Osobą, w osobistej znajomości, a miesięcznik "Odra" to część rodzinnej historii. Cytowany wiersz Urszuli Kozioł z 1976 roku ma pewien fragment, który, także warto tu przytoczyć:
"myślę że prawda
to jest raczej ta dokuczliwa narośl
która uwiera cię w środku".
A skoro już uległam wzruszeniu, to pod tym właśnie wierszem własnym chciałabym "powiedzieć Jej słowami" coś jeszcze:
"umrzesz
umrzesz z wierszem na ustach
z wierszem na ustach wyrzeczonym znów
do nikogo".
Pozdrawiam Cię najserdeczniej, dziękując za wzbogacenie wiersza znakomitym komentarzem.
Jeśli weźmiemy za prawdę kantowski trascendentny most, między zmysłami, a rozumem (wyobraźnia), to Twoje "wyobraź sobie głębiej" chyba się tam nie mieści. Spróbowałem i wyszło mi, że najlepiej byłoby zostawić kartkę pustą.
Kłaniam się i gwiazdy wręczam.
Nie czuję, aby Twój umysł był schorowany czy nieświeży, wręcz przeciwnie, zadziwia i w poezji, i w komentarzach - tak to postrzegam. Trochę tu wyszło moje dawne "fenomenologiczne zboczenie zawodowe", ale myślę, że udzieliłam sensownej odpowiedzi, wskazując ten trop. Wyobraźnia to fundamentalna zdolność świadomości do poznania istoty rzeczy - poprzez swobodne kształtowanie nieskończonych możliwości. Gdyby (w wielkim uproszczeniu) "przyłożyć" filozofię do tego skromnego wiersza w sposób, w jaki chciałeś to porównać, to może pasowałoby wariowanie eidetyczne czy kreowanie als ob - bardziej niż "czysty" Kant. Pozdrawiam Cię serdecznie :)
Niestety. Husserla znam tylko z egzegezy. Von Astera zdaje się i to było wieki temu (umysł już nieświeży i schorowany), ale coś kojarzę, że wydał mi się postplatoński i posteuklidesowy.
Chodzi o to, że nie jestem pewien, czy dla wyobraźni istnieje poziom głębszy, ale idea wydała mi się pociągająca.
Husserla obiecuję nadrobić, jeśli czas pozwoli 😊
Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, co masz na myśli, ale wydaje mi się, że sprawę załatwia przejście od schematyzmu transcendentalnego kantowskiego do husserlowskiego :) Dziękuję za Twoją obecność i pozdrawiam serdecznie :)
Niezależnie od pustej kartki, zastanawia mnie, dlaczego uważasz, że nasze sumienie jest ciemne. Dziękuję za Twoją refleksję i obecność, pozdrawiam Cię serdecznie :)
Pomysł ostatniego wiersza jako jedynego zapisu człowieczeństwa i czasu jest silny, klarowny i budzi refleksję. Zostawia przestrzeń dla czytelnika, by samodzielnie dopełnił wyobrażenie „ostatniego wiersza”. Pozdrawiam serdecznie 🙂
Nigdy nie miałem ambicji, by w jednym wierszu zawrzeć całą prawdę o naszych czasach. Zadowoli mnie, kiedy mój wiersz wywoła uśmiech na twarzy czytelnika.
Najpierw pomyślałem o jednym takim, ale jak dodałaś, że ten wiersz miałby być świadkiem istnienia człowieka, to już poprzeczka tak wysoko, że straciłem koncepcję, co by pasowało, ale będę myślał. Pozdrawiam serdecznie.
"wierzę że się do mnie przyznasz- to wiersz" , który wybrałabym na swojego świadka :)
I nie ma dla mnie znaczenia, czy by kogokolwiek poruszył, czy nie :)
Pozdrawiam Wando :)
Na mojej kartce byłby link do Preludium e-moll Chopina z op. 28 nr 4, jak w ostatnim moim wierszu na tym portalu... oczywiście w tym konkretnym wykonaniu Richtera... (podobno z małym błędem, czego ja nie słyszę...) Błądzić rzecz ludzka... Serdecznie pozdrawiam:)
Ciekawa filozofia i bardzo trudny i odpowiedzialny wybór. Jednakże, każde z ostatnich słów i tak będzie pewnym niedosytem w wyrażeniu myśli. Ciężko postawić na końcu kategoryczną kropkę. Pozdrawiam serdecznie.
Obawiam się, że nie zniosłabym takiej odpowiedzialności i na mojej kartce pozostałaby tylko kropka.
To intelektualne wyzwanie.
5/6
Pozdrawiam serdecznie, Wando:)⭐️
Instrukcja obsługi odpowiedzialności – im dalej-głębiej czytam, tym bardziej kartka przestaje być papierem, a zaczyna być sumieniem ... i zamiast ratować prawdę, pokazuje poetę poruszonego do rdzenia.
6/5
P.S. Podchwyciłem tytuł do wiersza ... napiszę OSTANI WIERSZ.
Niestety słowa nie przekażą do końca
naszych myśli, uczuć, wrażliwości, nie
dadzą prawdziwego naszego obrazu.
Jednak w każdym wierszu zostawiamy
trochę prawdy o sobie.
Ślę moc serdeczności i pogody ducha:)
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.