Ziamnia
Z dodanymi dwoma strofami
Na śwantygo Józwa " psiyrszo bruzda w pole"
wybrónować brok buło,
Potam dowoć polu z płachty rankó,
by żyło.
żyto, pszanicu janczniań i łozies.
Na psiechtó kulas za kulas,
Ópa chodziuł.
a ziamnia tak puchniała że nie wyznom,
jekby to parfiny byli nolepsze.
"Pierwsza bruzda w pole" to znak
że na świętego Józefa czas pierwszych
robót nastał.
Dawać polu zboże ręką z płachty,
by rodziło.
pszanica, janczniań, łozies i żyto.
Piechotą, noga za nogą,
Dziadek chodził,
a ziemia pachniała niemożliwe,
nikt takich perfum nie wymyślił.
Ileż godzin mknie jak lokomotywa,
nie parowa już jak u Tuwima
Ziemio droższa niż słowa.
Nad Limajnem znów spadła gwiazda,
peron szósty i trzy czwarte,
w sercu wszystkie drogi otwarte.
