Jednak
I te policzki różowe… Oczy?
Diabeł w nich swym piórem toczy –
Bójta się dziewczęta!
Piórem po karteczce pisze,
Wierszyk o miłości, tęsknocie,
Dziewczynie, uczuć przelocie –
Serce cicho się kołysze…
Zapomina treść, gubi wątek,
I już nie jedna – dwie dziewczyny!
I polityka, i nie słowa, a czyny –
Gdzież tu jaki jest porządek?
W smutku wielkim błądzi dalej,
W duszy wiatr natchnienia
Porusza w strunę sumienia –
Ach, wietrze wiej i szalej!
Płynie w duchów krainie,
Z wyrokiem przeznaczenia,
Płynie bez wytchnienia,
I o jednej już dziewczynie…
I o jedynym tylko marzy,
Z sercem rozdartym,
Nad wierszem nic wartym,
Pochyla cień zasępionej twarzy.
