Za bardzo prawdziwa
ale wciąż ciepłe, wciąż otwarte,
trochę zbyt wrażliwe na świat,
trochę zbyt prawdziwe.
Mam oczy pełne łez,
błyszczące jakby w nich mieszkały historie,
których nie umiem wypowiedzieć do końca,
więc noszę je cicho
pod powiekami.
Jestem delikatna
choć życie uczyło mnie być twardą,
ja wciąż wybieram czułość,
choć nieraz za nią płacę.
Bo kocham nad życie, bez miary,
całą sobą, do ostatniej iskry,
oddaję to, co mam najpiękniejsze,
nawet gdy czasem gubię w tym siebie.
Taka już jestem
trochę połamana, trochę zbyt dobra,
ale prawdziwa,
i w tej prawdzie nadal uczę się trwać.
