Mrok
Roje cząsteczek we mgle
Ład nad łady po ich bokach
Śmiertelny błysk promień śle
Kształty, kosmiczne cienie, mgławice
Zbite w męczarni czarnego snu
Podmuch głaszcze umęczone lice
Bez pamięci o proroczym dniu
Zapłakała, wojna żniwo zbiera
Serca z miłości rozbiera
Dusze płaczą, łzy rzęsiste
Czarne słońce promieniście
Rzuca cieniem ból i mękę
Rycerz z rycerzem ręka w rękę
Z mieczem, tarczą i siekierą
W powitaniu z nową erą
Erą mroku i ciemności
Z przyczyn rycerza złości
Mrok gęstnieje w powietrza wilgoci
Wygnańcy w żywiole walczą, tną
A księżniczki łza płynie i się złoci
Cztery głowy pochylają się i gną
Proroctwo spełnione, zapłakała złota
Pierwsza, za nią druga płynie łza
Ciąży jak kark pod ciężarem młota
Sen za snem płaczącą w sen kolejny gna
Zapłakała, wojna żniwo zbiera
Serca z miłości rozbiera
Dusze płaczą, łzy rzęsiste
Czarne słońce promieniście
Rzuca cieniem ból i mękę
Rycerz z rycerzem ręka w rękę
Z mieczem, tarczą i siekierą
W powitaniu z nową erą
Erą mroku i ciemności
Z przyczyn rycerza złości
Czarne słońce, niebo czarne
W dół doliny czarny rzuca blask
Szary krajobraz, losy rycerzy marne
Widać krew, słychać mieczy trzask
I dwóch z mieczami między tłumem
W szale wpada w walki gąszcz
Z natchnieniem, lecz snu bezrozumem
Kąsają i walczą sprytem jak wąż
Zapłakała, wojna żniwo zbiera
Serca z miłości rozbiera
Dusze płaczą, łzy rzęsiste
Czarne słońce promieniście
Rzuca cieniem ból i mękę
Rycerz z rycerzem ręka w rękę
Z mieczem, tarczą i siekierą
W powitaniu z nową erą
Erą mroku i ciemności
Z przyczyn rycerza złości
