Szkic poety z przymrużonym okiem
Poeta ów powinien mieć włosy kręcone
jak u cherubina, jednakże twarz zmarszczoną
która to odzwierciedla pióro doświadczone
przez życie co spłynęło niejedną łzą słoną.
Poeta nie powinien czuć się przewodnikiem
wtedy bezpieczniej wiedzie w mrok słów pod latarnią,
nie powinien zagłuszać poezji swym krzykiem
ani jęczeć jak gdyby słów szyk był męczarnią.
Poeta ów powinien upijać się słowem
jak kieliszkiem wódki po męsku, jednym haustem
i nikomu nie suszyć wierszykami głowy,
lecz metaforę z życia wyłowić inkaustem.
Poeta nie powinien krakać jak te wrony
którym się dusza z ciała wyrwała w obłoki
narzekając, że człowiek już dawno skończony...
myśli te przesłaniają poezji uroki.
Poeta ów powinien pamiętać, że człowiek
wyłazi mu spod butów jak z poezji słoma;
po lekkich metaforach długo ciężar w głowie
zalega gwiazdozbiorem jak sen astronoma.
Poeta pisze wiersze aby nie zapomnieć,
że być dobrym człowiekiem to jego zadanie,
bo kto ma krótką pamięć ten musi ogromnie
popracować nad nią osobistym pisaniem.
;-)
