X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Rozmowa z Bogiem

Wiersz Miesiąca 0
rymowany
2026-03-28 17:09
Nigdy nic nie wiadomo. Pojechałem promem do Karlskrony na 36-godzinną wycieczkę, a wracam dopiero teraz... Poniżej wierszyk opisujący uczucia opiekujących się nami pracowników "Stena Line".
.






Wiesz przecież o tym Panie Boże:
Morze zaskoczyć ludzi może.
Zazwyczaj służy nam, lecz z rzadka
Zdarza się słyszeć o wypadkach.
Morze to żywioł. Naturalnie.
Wiatr na nim wieje. Fale biją.
A kiedy pójdzie coś fatalnie
Ludzie nocują w poczekalni...
Ot, nic wielkiego... Przecież żyją.
I tu się może zacząć dramat:
Antyreklama!
Człowiek się głowi wciąż od nowa,
Jak straty zminimalizować,
Lecz nie rozumie nikt człowieka...
Wszak w poczekalni trzeba czekać.
O co tym ludziom może chodzić?
Że siedzą siedem - osiem godzin
I nic nie muszą robić, a my
Tutaj tyramy?
Niech Ciebie Panie sławią, że
Wycieczka im przedłuża się!
Czyż nie rozumie tego nikt -
Za darmo mają spanie, wikt;
Kiedy tymczasem tutaj nam
Wali się cały businessplan?
Ile agresji jest w tym tłumie,
Którego nikt z nas nie zrozumie.
A jakie błahe są powody!
Że nikt im nie dostarczył wody,
Kłębią się, wrzeszczą "Gwałtu! Rety!"
Tylko roszczenia i roszczenia
I ani krztyny zrozumienia...
Mogą pić wodę z toalety!
Ukarz ich Panie miłościwy!
Pokaż im Stwórco nasz, że przecie
Nie są jedyni na tym świecie,
Że Tyś jest sędzią sprawiedliwym!








.

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
5 razy
Treść

6
4
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Elżbieta
Elżbieta
kwadrans temu
W takich sytuacjach dopiero poznaje się prawdę, o co chodzi w tym biznesie?
Pozdrawiam:)⭐️

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
dwie godziny temu

pasażer śpi, my liczymy straty
krzyk o wodę, biznes w piach
bóg patrzy, my kombinujemy
śmiech przez łzy


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwie godziny temu
Bóg oczywiscie.

Gminny Poeta
Gminny Poeta
trzy godziny temu
Podobnie myśleli ci których trzeba było ewakuować miesiąc temu z bliskiego wschodu. I kolejne pytanie się rodzi czemu to ja choć siedzę plackiem w kraju muszę ze swoich podatków opłacać powrót tych którzy w całej swojej bezmyślności wyjeżdżają tam gdzie za chwilę może wybuchnąć niezła chryja. A co do odpowiedzi to czeka na Ciebie pod Twoim wpisem:))))


Jastrz
dwie godziny temu
Muszę Cię uspokoić. Do mnie nie dopłaciłeś ani grosza ze swych podatków. Za mój powrót zapłaciła "Stena Line".

sturecki
sturecki
trzy godziny temu
Twój wiersz wiersz pokazuje zderzenie ludzkiej bezradności z chłodem instytucji, kiedy w sytuacji kryzysowej bardziej niż sztorm boli brak zwykłego zrozumienia i odrobiny serca.
Widzę w tym gorzką, ale bardzo prawdziwą rzecz, że człowiek najłatwiej traci cierpliwość nie przez sam pech, tylko wtedy, gdy czuje się potraktowany jak kłopot zamiast jak ktoś, komu naprawdę trzeba pomóc.
I narzuca się pytanie: tylko tyle zapamiętałej z tej wycieczki?
6/5


Jastrz
dwie godziny temu
Nie wiem co się stało. Powtarzam wpis bo dziwnym trafem jego początek wkleił mi się w środku:
Nie tylko. Mieliśmy 3 godziny zwiedzania - ale potem to już tylko czekanie na to aż ktoś zechce nam cokolwiek powiedzieć. I kolejne wiadomości, które niemal natychmiast okazywały się nieprawdziwe. Jednak nikt ich nie prostował, ani nawet nie przepraszał... I wezwanie policji i ochrony portu do terminala, bo rzekomo znajdujący się tam ludzie zachowywali się agresywnie. ("Agresja" polegała na tym, że kiedy zapowiedziano nam komunikat na temat tego, co dalej się będzie z nami działo, to po godzinie od upływu terminu zapowiedzianego komunikatu ktoś zapukał do drzwi biura.)
Wiem, że urzędnicy Steny mieli urwanie głowy, ale mogli chociażby udawać empatię dla nas. (Nie dotyczy to załogi promu, która wzorowo pracowała i mimo, że w trzeciej dobie swojej pracy już ze zmęczenia upadali na nos, zawsze byli życzliwi i przyjaźni w stosunku do pasażerów.)
Zwiedzanie skrócone, więc wrażeń mniej, a to, co było później intensywnością przeżyć przebiło "część turystyczną" wycieczki. Nie dziw się więc, że taki wierszyk mi się napisał.

Jastrz
dwie godziny temu
Nie tylko. Mieliśmy 3 godziny zwiedzania - ale potem to już tylko czekanie na to aż ktoś zechce nam cokolwiek powiedzieć. I kolejne wiadomości, które niemal natychmiast okazywały się nieprawdziwe. Jednak nikt ich nie prostował, ani nawet nie przepraszał... I wezwanie policji i ochrony portu do terminala, bo rzekomo znajdujący się tam ludzie zachowywali się agresywnie. ("Agresja" polegała na tym, że kiedy zapowiedziano nam komunikat na temat tego, co dalej się będzie z nami działo, to po godzinie od upływu terminu zapowiedzianego komunikatu ktoNie tylko. Mieliśmy 3 godziny zwiedzania - ale potem to już tylko czekanie na to aż ktoś zechce nam cokolwiek powiedzieć. I kolejne wiadomości, które niemal natychmiast okazywały się nieprawdziwe. Jednak nikt ich nie prostował, ani nawet nie przepraszał... I wezwanie policji do terminala, bo rzekomo zapukał do drzwi biura.)
Wiem, że urzędnicy Steny mieli urwanie głowy, ale mogli chociażby udawać empatię dla nas. (Nie dotyczy to załogi promu, która wzorowo pracowała i mimo, że w trzeciej dobie swojej pracy już ze zmęczenia upadali na nos, zawsze byli życzliwi i przyjaźni w stosunku do pasażerów.)
Zwiedzanie skrócone, więc wrażeń mniej, a to, co było później intensywnością przeżyć przebiło "część turystyczną" wycieczki. Nie dziw się więc, że taki wierszyk mi się napisał.

aff<sup>(*)</sup>
aff(*)
trzy godziny temu
Jeśli nikt się do niczego właściwie nie spieszy, to ciekawa taka wycieczka z przedłużonymi godzinami. Kiedyś przeżyłam coś podobnego, bo nie zdążyliśmy na prom i nie wiadomo było, czy tak kolejne 24 h. bez podstawowych rzeczy typu toaleta.
Super, jak była toaleta.
Pozdrawiam 🌼


Autor poleca

Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności