MAKIJAŻE – POCHWAŁA
tak, żeby się nie obraziła
na twarzy – filtr,
w środku – wersja robocza człowieka
ma być „jak trzeba”:
uśmiech na czas,
łza w dyskrecji,
wina w cieniu rzęs
kij w oko faktom,
że jestem zmęczony,
że mi się nie chce,
że czasem nie umiem udawać sensu
a jednak wychodzę
a jednak mówię „dobrze”
a jednak w lustrze
ćwiczę minę do życia
że niby pewny siebie,
że niby „ogarnąłem”,
że niby nic nie boli –
tylko tusz trochę spływa, gdy pada
niech będzie pochwalony ten makijaż,
co nie robi z nas świętych,
tylko pozwala przetrwać dzień
z twarzą, której jeszcze nie wstyd
