PARASOLE
to przenośny sufit nad głową,
który udaje, że z chmurami da się negocjować
na „nie teraz”
parasola nieba nie da się rozłożyć –
jest zawsze nad nami,
a i tak mokniemy w środku,
kiedy pogoda w człowieku się psuje
parasol sufitu działa najlepiej:
chroni przed deszczem z wyobraźni,
ale nie przed kapaniem z rur
i cudzym tupaniem z góry
parasol ochronny nosimy w zdaniach:
„spokojnie”, „to nic”, „jakoś będzie”
otwiera się automatycznie
zanim dotknie nas prawda
są też parasole od słońca i spojrzeń –
jedne rzucają cień na skórę,
drugie na sumienie,
żeby było łatwiej przejść obok
i w końcu jest parasol najstarszy:
zrobiony z milczenia
nie przemaka, nie rdzewieje –
tylko czasem zasłania wszystko
