Przebudzenie
wypełnia pustkę ciepłym blaskiem
pulsująca jasność topi siny cień
rozmokłe żale formują nową materię
Atomy tańczą kwantowy taniec
słowa scalają myśli w snach
dusza oddycha endorfinami
dawne troski odparowują
***
Zsuwam zmurszałe więzy
otwieram ostrożnie oczy
dostrzegam resztki zimy
chłonę rześkość wiatru
gładzę księżyc na lodzie
Dotykam zalążków krokusa
karmię ptasią gawiedź
całuję zziębniętą brzozę
Wystawiam twarz ku słońcu
odważnie narażam się na łzy
Niech płyną, byle słodkie...
