boli mnie wszystko
po tamtej stronie dzień
przypomniał czas
gdzie byłaś ty
gdzie jestem ja
zniknąłem w małym mieście
nie mogąc dłużej biec
boli mnie wszystko
boli mnie ciała przestrzeń
ponownie wieje wiatr
ulotnił się cień
niebo szarzeje
można patrzeć jak
burza i łzy, to nadal my
rozpacz przemawia
i co? – I nic… Minęło!
…A jednak w ciszy coś jeszcze drży
jak niedomknięty szept pośród mgły
jak ślad na szybie po twojej dłoni
którego czas nie zdołał dogonić
i chociaż mówią: „to jest już kres”
wspomnienia wracają w półśnie gdzieś
rozmyte twarze, znajomy głos
co w sercu ciągle wywołuje dreszcz
więc stoję tutaj, choć nie ma nas
choć uciekł sens i zatrzymał się czas
bo nawet jeśli wszystko zgasło
to gdzieś pod skórą wciąż tli się światło
