X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

toczące się kamienie

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2025-12-16 07:07
(inspiracja filmem:
"Lot nad kukułczym gniazdem")
jestem całkowicie zmęczony
i nie mogę się z Tobą zgodzić
spotkanie skończone
głęboki wdech i wydech
ktoś chciałby coś powiedzieć?
co za kiep ze mnie...!

najlepiej nam zrobi
powrót do normalnych zajęć
ja tu jestem dobrowolnie
proszę otworzyć okna i kraty
opuszczamy teren szpitala

każdemu z was dam wędki
chwyćcie za haczyk
i przecią'gnijcie go przez oczy

wszyscy jesteśmy świry
no, może lekko stuknięci
liga psycholi w szyku bojowym

nie możemy się spóźnić
co my robimy w tym miejscu?
jesteśmy łagodni jak szczeniaczki
to szpital a nie nocny klub
dobranoc, pchły na noc...

nie pożegnasz się ze mną?
chyba, że idziesz z nami...
poprowadzę was tunelem
ja tu jestem sternikiem
mamy dopłynąć prosto...
do domu, cali i zdrowi

spotkamy się na zewnątrz
to łatwiejsze niż myślicie
modlitwy zostały wysłuchane

trzasły mi spodnie, ale ekstra
mogę wszystko wyjaśnić…

toczące się kamienie
nie obrosną mchem

nic nie urośnie na tym
co się rusza

to takie proste
spadamy stąd!

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
12 razy
Treść

6
7
5
3
4
2
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
3
5
9
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Larisa
Larisa
2025-12-16
Bardzo zajmująca opowieść o próbie odzyskania wolności... inspirowana filmem, Milosa Formana. Metafora z kamieniami, bardzo wymowna. Najważniejszym jest nie dać się zamknąć w 'mentalnej klatce' i zawsze szukać z niej wyjścia. Każdy sposób jest dobry.
Potrzebna nadzieja i wiara a wszystko może się udać.
6/5.
Serdecznie pozdrawiam, Jarku:)





samisen
2025-12-17
Zgadzam się, że najważniejsze to nie pozwolić się zamknąć w mentalnej klatce i nie przestawać szukać wyjścia, nawet jeśli droga do niego bywa nieoczywista. Nadzieja i wiara często są pierwszym krokiem do zmiany. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie ;-)

Elżbieta
Elżbieta
2025-12-16
Fantastycznie napisałeś, Jarku, jest obecna inspiracją, ale Ty jesteś samodzielny w tworzeniu własnej narracji, doskonała metafora: "toczące się kamienie
nie obrosną mchem", to dowód na niezależność, nie poddanie się regułom, które nie wzmacniają, ale utrwalają słabość.
Serdecznie Cię pozdrawiam i brawo za wiersz:)⭐️


samisen
2025-12-17
Bardzo dziękuję za tak ciepłe i uważne słowa. Cieszę się, że ta metafora została odczytana właśnie w taki sposób — jako znak ruchu, niezależności i nieulegania temu, co nie wzmacnia. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję, Elu za obecność oraz życzliwość.

LydiaDel
LydiaDel
2025-12-16
Filmu nie oglądałam, jedno powiem, wolnym można być nawet w niewoli, bo nasze myśli są wolne. W Teatrze Jaracza w Olsztynie byłam jako dziecko w 1960 roku, w nagrodę za dobre wyniki w nauce, w czasie studiów coś mi po głowie chodzi kino Avangarda z lat siedemdziesiątych. Trudno mi się więc odnieść do treści wiersza. 6/5 Serdeczności.


samisen
2025-12-16
Dziękuję za ten osobisty komentarz. Zgadzam się, że wolność myśli to coś, czego nikt nie jest w stanie nam odebrać, nawet w najtrudniejszych warunkach. Twoje wspomnienia związane z Teatrem Jaracza i kinem Avangarda są bardzo poruszające i pokazują, jak silnie kultura zapisuje się w naszej pamięci. Nawet jeśli trudno odnieść się bezpośrednio do treści wiersza, sama refleksja o wolności i pamięci ma ogromną wartość.
Pozdrawiam serdecznie ;-)

januszek
januszek
2025-12-16
Jarku,

filmu nie widziałem , tylko sztukę teatralną pod tym samym tytułem [teatr im Jaracza - Olsztyn (więc bez Pszoniaka) kilka lat temu ] Ale wnioskuję że na podstawie tej samej powieści Kena Keseya.
Ów widziany spektakl wyraźnie nawiązywał do sprzeciwu wobec "PiSowskiego zniewolenia" i pomimo wielkich braw znalazł kolka głosów sprzeciwu w dyskusji po przedstawieniu.
Moim zdaniem racja była (i jest) po owej stronie 'nielicznych'.
Tak już jest że ludzkość boryka się z owym problemem od zarania i sprzeciw przeciw
" zabranianiu " ma we krwi.
przykład
kiedy król Francji chciał rozpropagować uprawę ziemniaków i nie wychodziło ; kazał postawić 'wartowników' przy zagonach i wtedy chłopi wnet powykradali sadzeniaki...
I tu nawiążę do znanej księgi o Raju
Czy to naprawdę było zniewolenie jeśli TYLKO z jednego drzewa było zabronione?!?
Czy naprawdę zniewoleniem jest służyć swemu Stwórcy?
Owych drzew było mnóstwo , wystarczająco dużo aby " kamienie nie obrosły mchem"
Owszem potem człowiek mógł powiedzieć "któż jak ja" i nawet dla tego hasła zabić Abla....
Myślę że nie muszę Ci tłumaczyć że potem było już coraz gorzej aż do ludobójstw.
Oczywiście są i tylko takie sprzeciwy jak Adama i Ewy BO : "czegoś nie wolno"
Ale zazwyczaj jest to wyrazem pychy - będącej w opozycji do pokory...
Czy można inaczej
?
a znasz przykład Szarbela {św. Charbel}

https://www.esprit.com.pl/s/wyniki/autor/881/swiety-szarbel?gad_source=1&gad_campaignid=21375023907&gclid=Cj0KCQiAo4TKBhDRARIsAGW29besd7v5vcx_5Q83gZ9cBtOMdMbGjA_cQVO0jnRyZ3eSwOKOFlFF0eUaAsnXEALw_wcB

A gwarantuję że nie poszedł by za wskazaniami " lotu nad kukułczym gniazdem"

[nota bene - takiego gniazda przecież nie ma to i takiego lotu też(!)
Oczywiście nie chodzi o to aby wszyscy byli dokładnie jak on., ale tyle jest drzew w owym raju że każdy swoje może znaleźć pychy ale z pokorą

Uważam że w Twym tekście owej pokory trochę brak
Oczywiście tak jak na grzybobraniu każdy jadalny ma swojego 'bliźniaka' trującego więc właściwy wybór nie jest taki 'chop siup' - prosty.

Wybacz moją tyradę ale jak przeczytasz polecany: " Help!"
to ... zrozumiesz.

Pozdrawiam serdecznie.

ps.
inspiracją "Bóg" ? - nie dowierzam.


januszek
2025-12-16
W swojej wypowiedzi odniosłem się bardziej do owego teatralnego spektaklu
A on był reżyserowany pod ówczesną sytuację polityczną, i ... namową do buntu którego żniwo dziś odbieramy.
Mimo to jest zasadnicza różnica w działaniu gwałtownym (bunt) a powolnym ( np. ewolucja).
zrób doświadczenie zawieś sznurek (raczej nić) , umieść w połowie ciężarek
i wypróbuj dwa sposoby
1 szarpnięcie - gdzie się urwie?
i2 stopniowe zwiększanie siły - gdzie się urwie?
w pierwszym przypadku poniżej ciężarka w drugim powyżej (!)
I tym drugim sposobem wyrywa się Bogu łaski. ( Jak św. Szarbel)
I w swoim wpisie pod sprzeciwiłem się ... "szarpnięciu"


Porównuję to też do protestów jakie były za rządów PiS-u
i za rządów obecnych

Moim zdaniem obecnie ciągnie się zdecydowanie bez szarpnięcia lecz bardziej stopniowo...

Pozdrawiam serdecznie.


samisen
2025-12-16
Dziękuję za obszerny komentarz i poświęcony czas.
Rzeczywiście – zarówno film, jak i spektakl teatralny odwołują się do tej samej powieści Kena Keseya, choć każda interpretacja (sceniczna czy filmowa) siłą rzeczy akcentuje inne sensy.
Mam jednak wrażenie, że w Twoim odczytaniu sprzeciw wobec „zakazu” zostaje sprowadzony głównie do pychy i buntu dla samego buntu. Tymczasem Lot nad kukułczym gniazdem – przynajmniej w moim rozumieniu – nie jest pochwałą anarchii ani odrzucenia wszelkiego autorytetu, lecz opowieścią o systemie, który pod pozorem troski odbiera podmiotowość, godność i odpowiedzialność za własne wybory.
Przywołany przez Ciebie Raj i jedno zakazane drzewo to bardzo mocna metafora – ale nawet ona bywa interpretowana różnie. Dla mnie pytanie nie brzmi: „czy zakaz istniał”, lecz „jaką relację miał ten zakaz budować”. Podobnie w świecie ludzi: nie każdy sprzeciw wobec narzuconego porządku wynika z pychy; czasem rodzi się z doświadczenia przemocy, nadużycia lub fałszywej troski.
Postać św. Szarbela znam i darzę ogromnym szacunkiem – jest przykładem drogi radykalnej pokory. Ale nie sądzę, by była ona jedyną możliwą odpowiedzią dla wszystkich. Różne są powołania i różne drogi mierzenia się z wolnością, posłuszeństwem i odpowiedzialnością.
Jeśli w moim tekście zabrakło pokory – przyjmuję tę uwagę jako głos do refleksji. Jednocześnie uważam, że zadawanie pytań o granice władzy, norm i „dobrego porządku” nie musi stać w sprzeczności ani z wiarą, ani z etyką.
Różnimy się w ocenach, ale to właśnie takie rozmowy – prowadzone bez krzyku – mają sens.
Pozdrawiam serdecznie.

Ja ło kim<sup>(*)</sup>
Ja ło kim(*)
2025-12-16
Świetny wiersz. Człowiek żyjący w zniewoleniu jest chory. W tym filmie pacjenci zobaczyli wolnego człowieka i poczuli wolność w sobie. Uwielbiam filmy dziejące się w szpitale psychiatrycznym. i widiałem ich sporo. Jakbyś chciał pooglądać, to je wymienie:
"David i Liza" (1962)
"Anioł przy moim stole"(1990)
"Niebezpieczna metoda" (2011)
"Szpital przemienienia" (1978)
"Zwariować ze szczęścia" (2016)
"Przerwana lekcja muzyki" (1999)
"Ogród Luizy" (2007)
"Niepoczytalna" (2018)
"Obłąkani" (2014)
"Krzywe linie Boga" (2022)
"Aż do kości" (2017)


Ja ło kim<sup>(*)</sup>
2025-12-16
W ogóle kino jest mi bardzo bliskie. Niektórzy się dziwią, że swoje ulubione filmy (np. "Boyhood", "Przed wschodem słońca"," Wilk z Wall Street") oglądałem ponad 10 razy.

samisen
2025-12-16
Dziękuję Ci za tak uważne i poruszające odczytanie. Bardzo bliska jest mi ta myśl, że zniewolenie choruje człowieka, a spotkanie z kimś wolnym potrafi na chwilę otworzyć drzwi, nawet w miejscu, które z definicji ma je zamknięte. Świetna lista filmów, część znam a kilka tytułów chętnie nadrobię. Dzięki za polecenia, widać, że ten temat jest Ci naprawdę bliski. Takie historie często więcej mówią o wolności i człowieczeństwie niż niejeden „film o zdrowych ludziach”…
Pozdrawiam ;-)

Waldi1
Waldi1
2025-12-16
bardzo fajny wiersz ... ten film widziałem z zoną ponad 40 lat temu ... pozdrawiam serdecznie ...


samisen
2025-12-16
O widzisz, czas szybko leci, jakby to było wczoraj, bo te kamienie nadal się toczą... ;-) Dziękuję i pozdrawiam :)

Czasem
Czasem
2025-12-16
Wariacko na maxa. Haczykiem po oczach - rozwaliło mnie .
A tak po prawdzie, to chyba wolę porastać spokojnie mchem. Tylko czy się da?

Pozdrawiam Jarku!


samisen
2025-12-16
Ja wolę prasować pogięte koszule, w cieple, w spokoju, niezwykle czule...
Ale ich nie znoszę i tylko zmieniam koszulki jak opony w boksie F1
Dzięki, Kasiu. Pozdrawiam serdecznie ;-)

Belamonte/Senograsta
zbuntowanie pozytywne, ja sie podpisuje, czyli gdzie to sie dzieje, szpial, dom wariatow, rodzina, klimat wrogości. Fajniy


samisen
2025-12-16
To takie pozytywne i zwariowane zbuntowanie, z którego coś się wyrywa.
Fajnie, że to tak odebrałeś…
Pozdrawiam;-)

Annna2
Annna2
2025-12-16
dobry wiersz
a wolnym można być nawet będąc niewolnikiem,
wolności nikt nie może odebrać- można jej pozbawić się samemu,
poddać się, sprzedać za przywileje, korzyści, etc.


samisen
2025-12-16
Aniu, dziękuję. Też tak to czuję, wolność zaczyna się wewnątrz.
Można być zniewolonym okolicznościami, a mimo to zachować niezależność myśli i sumienia. Najłatwiej odebrać ją sobie samemu, godząc się na wygodną rezygnację.
Pozdrawiam ;-)

Marek Żak
Marek Żak
2025-12-16
Ciekawie o życiu w połączeniu ze znakomitym filmem, jednym z mz kamieni milowych w historii filmu. Kiedyś w Teatrze Powszechnym, w Warszawie widziałem przedstawienie z Pszoniakiem w roli główne. Do dziś pamiętam. Pozdrawiam


samisen
2025-12-16
Dziękuję za ten komentarz, Marku. Rzeczywiście, to film wyjątkowy i bez wątpienia jeden z kamieni milowych kina. A spektakl z udziałem Wojciecha Pszoniaka w Teatrze Powszechnym musiał być niezapomnianym przeżyciem, jego role potrafiły zostać w pamięci na całe życie. Serdecznie pozdrawiam ;-)

Odyseusz62
Odyseusz62
2025-12-16
Cóż mogę powiedzieć, czuje się, że za tym tekstem idzie życie a nie tylko fabuła.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ten wiersz i wcześniejszą inspirację.


Odyseusz62
2025-12-16
A kto jak nie my!

samisen
2025-12-16
Cała przyjemność po naszej stronie ;-) he,he...

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2025-12-16
Lubię, jak wiersz miesza poczucie bycia „na froncie” w swoim własnym umyśle z nagłą codziennością: wędki, pchły, spodnie trzaśnięte — małe, namacalne detale w wielkiej metaforze szpitalnego świata.
„Toczące się kamienie / nie obrosną mchem” – to mnie uderzyło najbardziej. Cała reszta, z całą swoją nerwową energią i klaustrofobią, zyskuje dzięki temu prostemu, niemal brutalnie prawdziwemu obrazowi.


samisen
2025-12-16
Cieszę się, że wiersz przypadł Tobie do gustu ;-) Toczące się kamienie, są nawiązaniem do przysłowia i kulturowego symbolu wolności (także do zespołu The Rolling Stones). Kamień w ruchu nie obrasta mchem – człowiek, który się buntuje, myśli, ucieka, nie ulega stagnacji i zniewoleniu. Ruch staje się warunkiem życia i zachowania tożsamości. Sam wiersz na podstawie inspiracji filmem, pokrótce ukazuje, że granica między normalnością a szaleństwem jest płynna, a prawdziwą chorobą może być system, który odbiera jednostce godność, głos i prawo do samostanowienia.
Dziękuję serdecznie i pozdrawiam :)


Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności