Żona na progu /Sonet ~ № (?)
„Mutunus, na którego łonie panny młode siadają, aby bóg ten pierwszy zdawał się kosztować ich czystości”.
— Laktancjusz
Wstążki pękają pod palców naporem
Olej namaszcza kamienne ościeże
Gdzie ugier tynku gęstnieje wieczorem
W cieniu Mutunus ofiarę swą bierze
Pannę co w bóstwie drżąca skamieniała
Gdy ją kaleczy mosiężne przymierze
Węzeł Herclowy drży gdy drży i strzała
W ciemnym pokoju gdzie echo zamiera
Dumna cnotliwość w proch się rozsypała
Matka za drzwiami dłonie swe zaciera
Kult płodnych lędźwi i krew zniewolona
Która ze wstydu cienką szatę zdziera
Lecz czy to miłość czy rzeź uświęcona
Bóg bierze ciało nim mąż ją pokona
~ Pióro Amora ~
© MCMXCVIII
Sonet „Żona na progu” stanowi próbę rekonstrukcji rzymskiego sacrum odartego z podręcznikowej patyny. Punktem wyjścia jest tu rytuał Mutunusa Tutunusa, poświadczony przez Laktancjusza w Divinae Institutiones, który ukazuje rzymską noc poślubną jako fizyczne i duchowe starcie.
~~~
© 2026 Pióro Amora | Wszelkie Prawa Zastrzeżone
