Moje życie
Wyzwolić się z kajdan
Wiecznego bólu przez to
Że jestem do niczego
Pogodzić się z faktem
I zrobić coś by to zmienić
Nie czekać aż ktoś
Namaluje moją drogę
Jak było to dotychczas
Donikąd mnie to doprowadziło
Sam mam to zrobić
Pędzel wziąć w dłoń
I samemu kreować
Tworzyć linię życia
Nie tę którą się oczekuje
Gdyż nie o to tu chodzi
Tylko tę którą ja chcę
Nauczyć się w końcu
Żeby na popełnianych błędach
Uczyć się i wzmocnić
W końcu móc dorosnąć
Zaakceptować to czego się bałem
A obawiałem się rzeczy wielu
Opierałem się na innych
Mówię temu już dość
Niechaj moje dalsze życie
Wiedzione będzie przeze mnie
Szczęścia wreszcie pragnę zaznać
Nie dzięki temu ktoś mi pomógł
Tylko dzięki temu że sam sobie pomogłem
