X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

7. *** /wszechświat był ze mną/

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-05-31 11:11

wszechświat był ze mną zanim
nauczyłam się mówić

leżał wysoko nad domem
pełen spokojnych odległości

patrzyłam w niego długo
gdy rodzice myśleli że śpię
wszak noce nie są dla dzieci

a przecież właśnie w ciemności
wszystko było prawdziwsze

ptaki tworzyły ciszę
liście zmieniały się w kamienie

gwiazdy nie próbowały mnie usypiać
ani rozumieć – miały dystans
więc można było im wierzyć

do dziś
łatwiej mi patrzeć w czarne niebo
niż w niektóre twarze

wszechświat nie obiecuje bliskości
światło przychodzi po latach
nie pytając czy jeszcze czekamy

to najstarsze, najpotężniejsze
nie pokazuje blasku.

wiesz – jestem bardziej
z tamtej ciemności niż stąd
Ziemia nauczyła mnie mowy
ale obecności uczyła noc

dlatego
kiedy długo nie mogę zasnąć
wychodzę przed dom

i stoję
mała wobec wielkiego zimna

a jednak na swoim miejscu









31.05.2026. dptw

numerki przy incipitach oznaczają pochodzenie z jednego tomiku (2024-2026), którego fragment zamieszczam na TW

autor
Jesteś Premium.
Dziękujemy!

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
22 razy
Treść

6
12
5
8
4
2
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
6
5
14
4
2
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
pięć godzin temu
Ten wiersz bardzo mocno kojarzy mi się z moim dzieciństwem na wsi.

Czytam go więc bardziej przez pryzmat własnych doświadczeń... Możliwe, że nadinterpretuję :)

Widzę w nim tęsknotę za przestrzenią, w której człowiek nie jest oceniany przez pryzmat pochodzenia, statusu czy społecznych oczekiwań. Za miejscem, gdzie można być małym wobec ogromu świata, a jednocześnie czuć, że jest się dokładnie na swoim miejscu.

Wracam do nocy, kiedy po cichu wymykałam się do ogrodu i wspinałam na czereśnię. Potrafiłam spędzać tam długie godziny, oparta o pień albo zawieszona na jednej z gałęzi, z książką w rękach. Nie miałam własnego światła — używałam więc pobliskich latarni, których światło przedzierało się przez liście by móc czytać.
Świat książek wciągał mnie wtedy bez reszty. Mogłam być każdym, mogłam oglądać rzeczy większe niż moje podwórko, większe niż wieś, uczyć się o rzeczach, których nikomu dziecka nie przychodziło do głowy uczyć. Do tej pory pamiętam ekscytacje, którą czułam wymykając się przez okno pokoju by nikt nie zorientował się, że nie śpię i ten spokój, który odnajdywałam w ciszy ogrodu. Chłód nocy. Szelest liści. Czereśnie na palcach. Poczucie, że wszyscy śpią, a ja jestem sama ze światem. Było w tym coś niezwykłego.

Piszesz „a przecież właśnie w ciemności / wszystko było prawdziwsze”. a ja myśle noc nie pytała, kim są moi rodzice, ile mamy pieniędzy, jaki mam akcent, jak się ubieram ani skąd pochodzę. W ciemności znikały rzeczy, które za dnia tak łatwo stają się podstawą ocen, podziałów, śmiechu i wytykania palcami.
Może czytam więc ten wiersz trochę jak opowieść o świecie wolnym od hierarchii. Gwiazdy świecą jednakowo nad każdym domem.
Nad profesorem zawieszonym nad klasówkami i dzieckiem czytającym książkę na czereśni. Kosmos przecież pozostaje obojętny wobec wszystkich podziałów. Bo może gwiazdom można przecież wierzyć właśnie dlatego, że nie próbują rozumieć ani pocieszać.

„obecności uczyła noc”... to mocno rezonuje z moją przeszłością, że właśnie w tych samotnych godzinach spędzonych na drzewie nauczyłam się czegoś podobnego. Istnienia bez ciągłego porównywania się z innymi. Bez wyścigu. Bez konieczności zajmowania określonego miejsca w społecznym porządku. Wystarczyło siedzieć między gałęziami, czytać i patrzeć w niebo.


Wanda Kosma
godzinę temu
Dziękuję Ci za przepiękny komentarz, który stanowi niezwykłe ubogacenie tego wiersza. Za przepiękną osobistą opowieść, którą zechciałaś się podzielić. Czytam ją ze wzruszeniem; jest mi bardzo bliska, nie tylko w kontekście samego wiersza, ale także dosłownie, gdyż czereśnia w ogrodzie jest ważną "postacią" w moim życiu. Wrażliwość, z którą opisałaś swój rozwój w bytowaniu w świecie jest także moją wrażliwością.
Dziękuję za wspaniałą interpretację, szczególnie za trzeci i ostatni akapit Twojego wpisu. Wszechświat przypomina o możliwości istnienia bez oczekiwań.
Życzę dużo zdrowia i pozdrawiam serdecznie :)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
pięć godzin temu
Ps. Przepraszam, że chaotycznie pisałam na telefonie i przeklejałam z whatsapp po kawałku mam nadzieje, że wszystko się wkleiło :) Pozdrawiam ciepło

naskraju*<sup>(*)</sup>
naskraju*(*)
ponad pięć godzin temu
To miejsce przed domem jest ważnym śladem dla swoich zwątpień.
Ja stoję w oknie i patrzę na ciemność i wspominam dziecięce noce, kiedy szukałam tam wysoko gwiazdy i rozmawiałam w ciszy z niebem prosząc o zdrowie dla kota, dla babci, dla koleżanki i dalej... powoli kurczą się te gwiazdy i czas nam dany.
Co tam znajdziemy?

Pozdrawiam


Wanda Kosma
godzinę temu
Dziękuję za piękną refleksję, w której wyczuwam dużo smutku. Może gwiazdy tylko z ziemskiej perspektywy są tak dalekie; a TAM prawdopodobnie znajdziemy rozkurczenie czasu... Dziękuję za obecność i pozdrawiam serdecznie :)

Pasjans
Pasjans
ponad pięć godzin temu
Jestem znowu wierszem Twoim zachwycony i nic na to nie poradzę, dr Arroway :-) Ani na to, jak magnetyczne jest Twoje kosmiczne oblicze. Mówisz o pierwotnej relacji człowieka z nocą, z kosmosem, z tajemnicą, która istniała zanim nauczyliśmy się nazywać i komplikować świat. Mówisz o kimś, kto nie ufa łatwym pocieszeniom i iluzjom, kto szuka prawdy nawet wtedy, gdy jest chłodna i odległa. Najpiękniejsze w tym znakomitym wierszu jest to, że mimo całej kosmicznej skali pozostaje on bardzo ludzki. Puenta bynajmniej nie mówi o samotności, lecz o przynależności do czegoś większego i odnajdowaniu człowieka w sobie poprzez tę świadomość. Ty zaczęłaś bardzo wcześnie, co zawsze mnie wzrusza...


Wanda Kosma
godzinę temu
Dziękuję Ci za cudowny, ciepły komentarz, niezawodną intuicję i docenienie wiersza :)

Prostaczek
Prostaczek
ponad pięć godzin temu
Ważny wiersz, o rzeczy fundamentalnej. Odwrócenie paradygmatu. Nie wszechświat umieszcza nas, na swojej nieskończonej skali czasu i przestrzeni. My, autonomicznie, poprzez siłę ducha i rozumu, określamy na niej swoje miejsce.
Ukłony i gwiazdy, których światło zobaczysz natychmiast.


Wanda Kosma
godzinę temu
Tak. Wspaniale to ująłeś, wydobywając sedno. Dziękuję za światło gwiazd i pozdrawiam Cię ciepło :)

Jastrz
Jastrz
ponad dwanaście godzin temu
Wszechświat nam "faluje". Kiedy byłem dzieckiem był niewielki. Ja nie (bo byłem mały), ale dorośli na pewno, gdyby chcieli, mogliby dosięgnąć ręką gwiazd. No może musieliby wspiąć się na palce... Kiedy rosłem, wszechświat rósł razem ze mną. Uświadomiłem sobie, że nawet, gdy dolecenie do innych galaktyk stanie się technicznie możliwe, ludziom nie starczy życia na taki lot. A dziś wszechświat znowu mi się skurczył. Z łatwością sięgam w jego znjdalsz3e zakątki. Nie ręką, ale myślą...


Wanda Kosma
pół godziny temu
Małe dzieci, takie do 7. roku życia, postrzegają kosmos zupełnie inaczej niż dorośli; bardziej go "odczuwają", bez rozumienia skali. Ich obraz wszechświata jest mieszanką wyobraźni i prostych intuicji o świecie. Wtedy to zupełnie nie jest przerażające :) To prawda, że wszechświat rośnie z nami. To także prawda, że można mieć wrażenie kurczenia - w moim przypadku wynika ono z wyobraźni pozwalającej na abstrahowanie od wymiarów. Dziękuję za Twoją obecność i pozdrawiam serdecznie :)

Marek Żak
Marek Żak
ponad dwanaście godzin temu
Dwie rzeczy mamy wspólne, jedną z twarzami, drugą, jak wychodzę wieczorem przed dom, głównie, żeby wszystko pochować, ale w niebo też chwilę popatrzeć. Jestem jednocześnie niczym, a zarazem wszystkim i nawet nie próbuję tego zrozumieć. Serdecznie pozdrawiam z podobaniem dla wiersza. M


Wanda Kosma
pół godziny temu
Ja próbowałam zrozumieć, co doprowadziło mnie w do większego nierozumienia... W toku naszych wieloletnich portalowych wymian zdań odkrywaliśmy więcej rzeczy wspólnych, np. operę :) Dziękuję za miły wpis i pozdrawiam serdecznie :)

Kornel Passer
Kornel Passer
ponad dwanaście godzin temu
Wiersz o wspólnocie tożsamości podmiotu lirycznego z Wszechświatem. Zamysł artystyczny wiersza bazuje na przeciwstawieniu się dość powszechnemu odczuciu Wszechświata jako czegoś, co jest nam ludziom obce , dalekie, zimne i groźne. W tym sensie wiersz jest poniekąd zakamuflowaną satyrą takiego spojrzenia, które wypada naiwnie wobec wizji podmiotu lirycznego. Z bliskości twarzy nie musi wynikać przecież nic dobrego, za to odległość daje poczucie bezpieczeństwa i spokoju. Aż dwa razy w treści wiersza pojawia się motyw mowy, co nie może być przypadkiem. Mowa ludzka jako symbol ludzkiej cywilizacji i wszystkiego, co wiąże się z ludzkim światem, jest wtórna wobec milczącej obecności Wszechświata. Jakby „inhumanism” Robinsona Jeffersa przeniesiony w Kosmos. W ramach luźnej refleksji dodam, że przypomniała mi się ilustracja z jakiejś dziecinnej kolorowej książeczki, na której mała dziewczynka śpi smacznie przytulona do poduszki i misia, a nad jej głową widzimy okno, w którym widnieje gwiaździsta noc z księżycem. Mimo mojego autentycznego podziwu dla poetyckiej maestrii Autorki tego znakomitego wiersza, nijak nie potrafię sobie wyobrazić, że patrząc na tę ilustrację z dzieciństwa, utożsamię się z ową ciemną nocą za oknem, a nie z bezpiecznym widokiem śpiącej dziewczynki, dla której noc wszechświata jest tylko kolejnym bezpiecznym obrazkiem w jej dziecinnym pokoju 😊 Ale to tylko moje subiektywne odczucie, które w żaden sposób nie może umniejszyć piękna i głębi wizji zawartej w wierszu, jest jednak o tyle uprawnione, że podmiot liryczny sam prowokuje takie odczucia wypowiadając wprost swoją filozofię niemal w formie manifestu. Do takiego wiersza nie da się więc ustosunkować tylko przez jego ocenę stricte estetyczną, skoro zawartość idei stanowi jego treść zasadniczą. Serdecznie pozdrawiam😊



Wanda Kosma
kwadrans temu
Dziękuję Ci za uważne spotkanie z wierszem, nie tylko refleksje interpretacyjne i estetyczne, ale także sprzeciw w spojrzeniu. Dziewczynka, którą był podmiot liryczny, mogła bać się pluszowych misiów, szczególnie ich oczu, i zamkniętych przestrzeni, a nie bać się gwiaździstego nieba. Dzieci nie zawsze mogą spokojnie zasnąć, a kosmos i swoista pierwotność relacji z nim może służyć regulacji.
Pogranicze mowy i milczenia, różne perspektywy nazywania i nienazywania to jedna z moich fascynacji i jeden z motywów prezentowanego tutaj tomiku. Aczkolwiek u mnie idzie to w innym od inhumanizmu kierunku; "dystans kosmiczny" nie unieważnia ludzkiego znaczenia - i człowiek ma znaczenie metafizyczne. Jeffers zmusza do pytania: jak wierzyć w sens człowieka w świecie, który wcale nie wygląda na "świat dla nas". To pytanie jest cenne. Ale prawda inhumanizmu o skali wszechświata i złudzeniu ludzkiego centrum nie prowadzi mnie do akceptacji jego wniosku, że ta skala oznacza obojętność wobec człowieka i jego losu. Myślę, że to widać w tym wierszu. Mogłabym rozwinąć tę myśl nawiązując np. znowu do Miłosza :) i jego krytycznego (obok fascynacji) stosunku do Jeffersa, ale może innym razem. Dziękuję za docenienie wiersza. Pozdrawiam serdecznie :)

wandaw
wandaw
dzień temu
Cudowny wiersz na pograniczu mistyki.
Jesteśmy cząstkami wszechświata cząstkami kosmosu i chyba ten wszechświat i byt Najwyższy najbardziej nas rozumie i przenika a my lgniemy do niego jak do matki...
Ziemia no cóż to nasz dom tymczasowy Nie zawsze potrafimy siebie na wzajem zrozumieć i tak na prawdę to sami tu na Ziemi stworzyliśmy dla siebie piekło więc próbujemy odpocząć w tym co nam jest bliższe mimo odległości Kiedy tęsknimy za bliskimi którzy odeszli mleczną drogą szukamy ich na nieboskłonie we wszechświecie Ja kocham noc i w nocy najlepiej mi się pisze i rozmyśla Uwielbiam tę nocną ciszę delikatny szum wiatru Wtedy żyję

Pozdrawiam najcieplej Wandeczko :) i zostawiam ocean gwiazd dla Ciebie i Twojego wiersza.


Wanda Kosma
dziesięć minut temu
Dziękuję Ci, Wandziu, za tak piękny, głęboki komentarz, w którym bliskie mi jest każde słowo. Czuję to wszystko tak samo. I również kocham noc; najbardziej lubię miesiące, kiedy dni są najkrótsze. Pozdrawiam Cię najserdeczniej :)

PIERRE
PIERRE
dzień temu
Wystarczy spojrzeć na zdjęcie:
przodem do morza- kontrast wyraźny- granat i biel spieniona
a Ty ( przepraszam, jak nie zachowałem formy grzecznościowej )
tyłem do ,,nas"
Rozumiem, że ciągłe analizy stawiają po środku..i ten brak snu pomiędzy ziemią i codziennością a próbą zatrzymania myśli na stałe- jakbyś miała być tamą dla tego, co ponad granatem wymusza..
..ale przecież Ty kierujesz swym snem a zatem i morzem w dzień tą przezroczystą- nie białą przecież pareo i od nas, tym parawanem..
Czy to jest ten dystans do siebie poprzez nas?
Myślę, że moja bezpośredniość nie trafiła na sprzeciw..gdybym się mylił- przepraszam..przecież nie z góry..wybacz za tą do siebie autoironię:)
Pozdrawiam w uznaniu szczerości:)
Piotr


Wanda Kosma
dziesięc godzin temu
Parokrotnie z uwagą przeczytałam Twój wpis, jednak nie potrafię zrozumieć, co chcesz przekazać i czego dotyczy pytanie. Tutaj na TW zamieszczamy wiersze, w których mówią podmioty liryczne.
Wyczuwam jakąś ocenę zdjęcia w avatarze; biorąc pod uwagę, co Ty masz w avatarze - nie chciałabym w taki temat brnąć. Pozdrawiam :)

JaSnA7
JaSnA7
dzień temu
Jesteśmy dziećmi Wszechświata...
Słońce i gwiazdy spoglądają na nas i gdzieś, z galaktyk płyną do nas impulsy...
Spokój nocy jest potrzebny; wtedy można pomyśleć, wyciszyć się, zrozumieć... Poznać mowę przestrzeni.
Doceniam noc, ale przyznam, że uwielbiam dzień i słońce.
Piękny wiersz, pełen ciekawych przemyśleń...
Serdecznie pozdrawiam:)
5/6🌟


Wanda Kosma
pięć minut temu
Dziękuję bardzo za piękną refleksję i genialne słowa o "poznaniu mowy przetrzeni". Ja wolę noc, jednak jest ona trudna bez choćby kawałka dnia, co odkrywałam w sobie podczas nocy polarnych. Pozdrawiam serdecznie :)

Waldi1
Waldi1
dzień temu
każdy z nas ma swoje miejsce i swój świat .... wiersz...a jednak kocham dzień i jego światło wtedy żyję jak nakręcony z radością do nocy która daje mi wytchnienie i lubię niebo pełne gwiazd ...pozdrawiam serdecznie ...


Wanda Kosma
pięć minut temu
Dziękuję bardzo za podzielenie się Twoim doświadczeniem i obecność pod moim wierszem. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

Jan Kępiński
Jan Kępiński
dzień temu
Czuje się, że wszechświat Cię woła głębią i ciszą, jest zimny, niemy ale obecny. A ludzkie sprawy?, no cóż są tu wokół nas ale nie zagłuszają tęsknoty. Pewnie jesteśmy z gwiazd..

Pozdrawiam z gwiazd.

samisen
samisen
dzień temu
Prawdziwe poczucie obecności i zrozumienia można odnaleźć nie tylko wśród ludzi, lecz także w kontemplacji wszechświata, którego ogrom, dystans i milczenie okazują się bardziej wiarygodne niż niektóre ludzkie relacje.
Pozdrawiam serdecznie ;-)

niezgodna54
niezgodna54
dzień temu
...cóż tu można napisać - zatrzymałaś:))

Elżbieta
Elżbieta
dzień temu
Myślę, że wszechświat jest pierwszy dla nas wszystkich, nim oddzielimy od niego wycinek ziemski, "kawłek podłogi" i nauczymy się nazywać go domem, z tym, że większość pozostaje, już w nim do końca swojego życia. Tylko nieliczni, którzy nie przecięli pępowiny z całością, uczą się swej obecności od nocy. Noc jest najłatwiej dostępną nieskończonością, wychodzisz przed dom i już ją masz. Za darmo. Dlatego obecności uczyła noc. Dziękuję za to przypomnienie i za to "a jednak na swoim miejscu".
6/6
Pozdrawiam serdecznie, Wando:-)⭐

Krystek
Krystek
dzień temu
Jestem pyłkiem we wszechświecie.
Czuje pokorę i małość patrząc w
przestrzeń. Natomiast zmierzch i
noc niosą wyciszenie, lepiej z dnia
wrażenia rozumiem.
Ślę moc serdeczności i pogody
ducha:)

Marcińczyk Marcin
Bardzo poruszający wiersz. Spokojny, szczery i zostający w pamięci długo po przeczytaniu. Jak zwykle poezja najwyższych lotów...

_wena_
_wena_
dzień temu
W zachowaniu podmiotu lirycznego znajduję kumulację mądrych życiowych spostrzeżeń i filozoficznych przemyśleń. Ja, osobiście (z dwojga złego) wybieram ciszę i w samotności oglądanie nieba, niż przebywanie w kiepskim towarzystwie. Płytkie rozmowy mnie męczą a w ciszy odpoczywam i jaśniej myślę,
Serdecznie pozdrawiam, pozostając w refleksji świetnego wiersza :)


_wena_
dzień temu
6/5 z plusem

Izka1<sup>(*)</sup>
Izka1(*)
dzień temu
Bardzo poruszył mnie ten wiersz. Szczególnie sposób, w jaki noc i wszechświat stają się tutaj czymś więcej niż tłem — są niemal świadkiem dorastania i późniejszego życia. Został mi w pamięci fragment o gwiazdach, którym można było wierzyć właśnie dlatego, że zachowywały dystans. To piękny, spokojny i refleksyjny tekst.
Czytając go, pomyślałam o napisanej przeze mnie dwa lata temu „Nocnej ciszy”. Pozwolę sobie ją przytoczyć:

Nocna cisza

budząc się w nocy
rozmyślam
jakaż zatrważająca cisza
rozpostarła się wokół
i trwa
przenika moje zmysły
słyszę głos wszechświata
połowa kuli ziemskiej
zasnęła bezbronnie
leżąc
rytmicznie oddycha
gdzieś czasem
pies zaszczeka
tylko gwiazdy mnie
pozdrawiają

Pozdrawiam serdecznie ☀️

sturecki
sturecki
dzień temu
Skoro to wszechświat, to wiadomo, że z nami – tylko nie klepie po ramieniu, bo ma trochę większy zasięg. Ten wiersz mówi po cichu: ludzie bywają za blisko i za głośno, a noc potrafi być obca tak uczciwie, że aż daje schronienie.
6/5

Paweł K.
Paweł K.
dzień temu
Wiem.
Czytałem wszystkie Pani wiersze na kobieta.pl.
Niedawno odnalazłem je tutaj.
Bliskość z kosmosem.
Nieufność wobec ludzkich masek.
Pozdrawiam.
Paweł

Goldenretriver60
Goldenretriver60
dzień temu
Czy w równoległych światach
ciągle jestem?
Czy gestem jednym przepraszam,
gdy tu ani myślę?
A może tam mnie nie ma
i tylko woda w Wiśle...
też płynie, jak płynęła?
A jeśli jest tych światów tak dużo, że nie zliczę,
a w każdym inną drogą przychodzi iść ku krańcom,
to jest nadzieja w świetle oddanym ku przestrzeniom,
że lepszym mnie odnajdą...

gdzieś tam.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej

Jesteś Premium.
Dziękujemy!


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności