czarna dziura
zły dzień czy chandra
to czarna dziura
w moim życiu
każda chwila
jest jak walka
na śmierć i życie
to krzyk duszy
którego nikt nie słyszy
niczym łzy w deszczu
niewidoczne dla oczu
reszty świata
to uczucie, jakbym tonął
a świat tylko patrzył
nie rozumiejąc
i nie widząc co się dzieje
nikt nie wybiera bycia smutnym
wyczerpanym emocjonalnie, pustym
walka z niewidzialnym wrogiem
który mieszka w mojej głowie
staje się poligonem
gdzie jesteś zarówno żołnierzem
jak i polem bitwy
ludzie patrzą, ale nie widzą
słuchają, ale nie słyszą
nie da się tak po prostu
oddychać pod wodą
mówią „weź się w garść”
„wszyscy mają złe dni”
‘’to tylko w twojej głowie”
ale to nie takie proste
jak krzyczeć o pomoc
w pustym pokoju
gdzie nikt nie słyszy
i nikt nie rozumie
ciągła walka z własnym umysłem
z własnymi myślami
które dodatkowo cię zdradzają
czuję się utopionym w oceanie
własnych emocji
bez żadnej deski ratunkowej
jak tu się uśmiechać?
gdy każdy mięsień
w moim ciele krzyczy z bólu!
Jak się uśmiechać?
gdy każda myśl
to myśl o porażce
o beznadziei, o cierpieniu
nie widać złamanej nogi
nie widać krwi
ale wewnętrzna rana jest
krwawi i boli każdego dnia
każdej nocy, każdej godziny
