nogami do wyjścia
przesuwa się zawsze
o dwanaście metrów
nogami do wyjścia
gdy usłyszy dzwonek
w ciemnym korytarzu
desperatów
sen przychodzi szybko
nie obraża się na mnie
lecz podaje mi swą dłoń
kiedy ja piszę do Ciebie
starannie długi list
zamazany szeptem
otulony oddechem
przybity spojrzeniem
jakiego nie widział nikt
mam ze sobą ręcznik
kubek i husteczki
poduszkę mam też
obserwują mnie kamery
lecz się nie uśmiecham
toaleta, prysznic
w mym pokoju jest
urosły mi wąsy
i zgęstniała broda
włosy są przydługie fest
wszystkie tutaj twarze
są mi bardzo znane
z portalowych wierszy
każdy jeden jest
na jadalni tylko
łyżki i widelce
ładowarek, sznurowadeł
nie można tu mieć
nie dobrze jest, kurcze
próby samobójcze
leje się też krew
co w człowieku siedzi
że tak gotów zmienić
życia swego bieg...?
