"Wisielec"
sam w swojej głowie,
niczym król z berłem w koronie,
wziąłeś cały świat w swoje dłonie,
kosztem innych się bawiłeś ,
a po wszystkim do smutnej
trzeźwości wróciłeś,
Zewsząd pretensje i żale,
Odejdźcie!
Nie pamiętam was wcale!
Karuzela się powtarza,
lekarstwo znasz na to jedno,
i w tym tkwi pułapki sedno,
Pod sam koniec kręcenia dość masz picia,
a najbardziej chce się pić kiedy się nie pije,
Już schodzisz do czeluści,
pętla się zaciska,
najbardziej chce się żyć kiedy się umiera,
już byłeś w raju zgadnij,
dokąd teraz się wybierasz?
