X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

brzemię miłości

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2025-11-27 13:40


wybacz, ale nie mogę
przyrzec ci szczęścia więcej,
niż w tej chwili…

mogę ci jedynie wyznać,
że dopóki ty
obdarzasz mnie swoim,
dopóty będzie rosło to,
co między nami
powoli rozkwita:

ciche, jedwabne,
jak mgła o brzasku;

wypieszczone czułością
twojego uśmiechu
i wiernością
moich powrotów…

tak długo będziesz
w moich ramionach
szczęśliwa,
tak długo będziesz
łaknąć, pragnąc, pożądać…

daj mi więc słowo,
że całym sercem
będziesz strzec
swojego szczęścia,
jakby było moim.

bo tylko ten,
kto kocha siebie,
jest w stanie unieść
ciężar miłości drugiego.
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
8 razy
Treść

6
5
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Elżbieta
Elżbieta
2025-11-27
Zastanowił mnie bardzo, Twój wiersz. Nie wiem jakbym zareagowała na słowa jak w pierwszych wersach. Z pewnością są to mądre, wyważone i uczciwe słowa, ale jest w nich coś, co mnie kazałoby przemyśleć relację. Kiedyś mężczyzna powiedział mi, że w związku zawsze ktoś, kocha bardziej. Wiersz ciekawy!
6/5
Serdecznie pozdrawiam, Lidio:)⭐️


LydiaDel
2025-11-27
To cieszy mnie bardzo, że Cię moje wersy zastanowiły. Te pierwsze wersy mówią, że szczęście nie przychodzi o tak po prostu, szczęście trzeba 'zwabić' i pielęgnować. On zakwestionował jej uczucia, nie swoje, dlatego życzy sobie, by kochała go z taka siłą, z jaką jest przez niego kochana.
On jest swoich uczuć pewny. Ona będzie w jego ramionach szczęśliwa, gdy się 'otworzy' na ten związek, czyli uporządkuje własny stan duchowy.
A z drugiej strony, faktycznie trudno uczucia podzielić na dwie jednakowo intensywne części. Nawet stare przysłowie mówi; kto kocha, ten cierpi. Coś w tym jest...Tak czy inaczej skomplikowany temat. Takie było moje przesłanie, ale przecież każdy interpretuje inaczej. Dziękuję Elu i serdeczne Cię pozdrawiam.

andrew
andrew
2025-11-27
Kobieta jest jak natura
gdy dbamy oddaje się w zamian.

Ślicznie Twoje spojrzenie.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego wieczoru

dziemar
dziemar
2025-11-27
Ten ukryty dialog dwojga nie zawiera miłosnych uniesień. Tu miłość otulona jest ciepłem życiowego rozsądku. Bez niego miłość nie przetrwa. Pozdrawiam.


LydiaDel
2025-11-27
Można i tak interpretować i wcale Ci się nie dziwię. Przeczytaj moją odpowiedz do Elżbiety. O szczęście trzeba walczyć, je pielęgnować, mocno trzymać w dłoni, a nie tylko oczekiwać...
Dlatego nie mógł jej więcej obiecać. On już dał z siebie wszystko. Jego miłość jest dojrzałym uczuciem, a nie słomianym płomieniem, zakochaniem, miłostką.
To jest miłość głęboka, gotowa podjąć odpowiedzialność za drugiego. Dziękuję Ci za komentarz i serdecznie pozdrawiam.

Przeboski Mandaryn
Bardzo interesujący wiersz


LydiaDel
2025-11-27
Dziękuję i pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2025-11-27
Miłość nie jest dana na zawsze. Trzeba o nią dbać
jak o najpiękniejszy kwiat - to będzie rozkwitać.
Serdecznie pozdrawiam z pogodą ducha:)


LydiaDel
2025-11-27
Dokładnie tak jest Krysiu. Serdecznie pozdrawiam.

samisen
samisen
2025-11-27
Wiersz można odczytać jako dojrzały dialog kochających się osób: jedna z nich wyznaje swoje uczucia, ale jednocześnie wskazuje granice, w jakich miłość może istnieć. Nie ma tu miejsca na uzależnienie emocjonalne czy romantyczne iluzje. Jest za to bliskość, współodpowiedzialność, czułość i zrozumienie, że szczęście w relacji rodzi się dopiero wtedy, gdy każde z kochających się serc potrafi zadbać o siebie.
Pozdrawiam serdecznie :)


samisen
2025-11-27
Pięknie to ujęłaś. Zgadzam się, że prawdziwa relacja zaczyna się tam, gdzie jest odpowiedzialność, wzajemne wsparcie i wewnętrzna harmonia. Takie uczucie rzeczywiście ma siłę trwać i rozwijać się mimo upływu lat. Mnie się to nigdy nie udało dlatego jestem jaki jestem: ‘samisen’ :)
Dziękuję za tak mądrą refleksję i również serdecznie pozdrawiam.


LydiaDel
2025-11-27
....i wziąć odpowiedzialność za partnera, a wtedy musi być w harmonii z samą/samym sobą. Dokładnie tak jest, wtedy miłość nie będzie zapałką, lecz solidnym polanem płonącym do końca wspólnych dni. Takie uczucie ma szansę przetrwać. Serdecznie pozdrawiam.

rzabaprzezrz
rzabaprzezrz
2025-11-27
Bardzo ciekawa puenta... Ogólnie ciekawe i nietypowe postrzeganie miłości jako ciężaru, brzemienia...i bardzo trafne...a myśl zawarta w puencie warta przemyślenia... Pozdrawiam serdecznie Lidio, uściski♥️🌞


LydiaDel
2025-11-27
Miłość, to odpowiedzialność. Poza tym wymaga intensywnej pielęgnacji, więcej niż przyjaźń, bo inaczej uwiędnie. A czasem jest zaborcza, przytłaczająca, dominująca, zniewalająca. W takich relacjach każdy uczucie zaginie w zarodku. Trzeba mieć dużo pewności siebie, by ją 'udźwignąć', jej sprostać. Ale warto, bo życie nie rozgrywa się na placu zabaw. Serdecznie pozdrawiam Izko.

sturecki
sturecki
2025-11-27
Z lekkim zawahaniem zaglądam w ten wiersz, bo mówisz o miłości nie w uniesieniu, ale z trzeźwą świadomością, że to kruche dobro. Skoro szczęście ma tu rosnąć tylko wtedy, gdy obie strony noszą je po równo, to widać, że nie sprzedajesz bajek, tylko stawiasz sprawę jasno.
Powiem tak: jak człowiek sam siebie nie umie utrzymać w pionie, to żadna miłość go za niego nie udźwignie.
6/5


LydiaDel
2025-11-27
To jest iluzja, wcześniej czy później zabraknie sił i 'kitu'. Poza tym, gdy wyczuwa się jakieś 'zgrzyty' w związku, to znak, że miłość odchodzi, namiętność wygasa. Może to uczucie było jeszcze nie dojrzałe, by unieść wady i przywary drugiego. A u każdego znajdą się jakieś. Ale, każdy człowiek reaguje inaczej, możliwe, że to jest konflikt konflikt yin i yang. Pisze tylko na podstawie osobistego doświadczenia.
Temat obszerny i złożony. Serdeczności

sturecki
2025-11-27
Jest też wariant, że zostaję mimo wszystko, by szkody były mniejsze.

LydiaDel
2025-11-27
Tak, o to mi chodziło, gdy sama siebie nie kochasz, to nie będziesz w stanie innych miłością obdarzyć.
Drugi aspekt, gdy jedna strona kocha, ta miłość nie przetrwa nawet małej burzy, nie ma szans.
Tak jak nie można być trochę w ciąży, tak samo nie można trochę kochać; albo kocham, albo odchodzę, by nie zrobić jeszcze większych szkód.
Serdecznie pozdrawiam.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności