Przedsenne refleksje
Noc odmierza wieczność
w milczącej oprawie,
w nową geometrię
kreśli gwiazd schematy.
Patrząc w mapę nieba
i jej konstelacje
czuję przemijalność
własnego oddechu.
Wszechświata rozległość,
jego nieskończoność
przypomina własną
kruchość i znikomość.
Lecz nawet w tej chwili
jestem częścią świata,
i z każdym oddechem
bliżej pełnej prawdy.
W kosmicznej wieczności
okruchem znikomym,
wśród istot na ziemi
jaźnią wyróżniony.
