zeschnięty listek
biała korona wciąż lśni
czas nadziei powoli
ucieka w zapomnienie
wkrótce uschną suche
płatki skruszałe
jak życie odchodzące
w niepamięć
jeszcze kilka smętnych
nutek a kolędy o narodzeniu
znikną z eteru wyparte
przez skoczne rytmy
zachłyśniemy się karnawałem
szaleństwem drogim naturze
tanecznym krokiem obrócimy się
powitać przyszłe dni i noce
zapomnimy o pierwszej gwiazdce
poinsecja zniknie z parapetu
jak wyzwania noworoczne
przetrwała swój czas odejdzie w cień
powróci ze świeżym odcieniem
obudzi serca drganie
z siódemką na początek
zachwyci bielą lub czerwienią
jak nasze barwy narodowe
Bożena Joanna
Styczeń 2026
