Białe wspomnienia
srebrem i promieniami słońca.
Spacerując wdychamy miłe
świeże leśne powietrze.
Z córeczkami budujemy igloo
śmiejąc się w magii puchu.
Do góry pnie się bałwan
w słomianym kapeluszu.
Konie z gracją splatają
barwny radosny kulig
ciesząc dzieci i dorosłych
a sanie rozsypują wokoło śnieg.
Przy ognisku śpiewając piosenki
łapiemy miłosne spojrzenia
a zajadając wypieczone kiełbaski
popijamy malinową herbatką.
Gwiazdy malują twoje oczy
księżyc siedzi na ustach
mróz pudruje policzki
w granatowych nieba półcieniach.
W zmysłowej poezji śnieżnej
ambrozyjskie ciało roztańczone
obejmując ramionami pieszczę
i całuję usteczka rozmarzone.
