Wiosenna perswazja
ja to bym chyba, o pani!...-
tu będę szeptać najciszej,
choć we mnie uczuć dynamit -
wielbiłbym cię jako bóstwo,
bo ciało masz niczym aksamit,
że z tobą i cudzołóstwo...
ach, miejmy już to poza nami.
Ref.
Tu łączka taka, że może...-
połóżmy kosz i kocyczek-
maj umknie nam, nie daj Boże,
wraz z nim miłości słodycze.
Przedłużmy chwile, co grzechem
zrodziły się w krzyku spojrzenia.
Ja wiem, że on wróci i będzie
powabów tych móc nie doceniać.
A myśląc o naszej aferce,
im dłużej tak dumam, to czuję,
że smutkiem owiane masz serce,
ten typ na cię nie zasługuje.
Lecz póki go nie ma, to dajmy
swawolić zmysłom do woli.
Wiośnie się uczuć oddajmy,
choć w kościach już jesień mnie boli...
ostrzegawczo...
Ref.
Tu łączka taka, że może...-
połóżmy kosz i kocyczek-
maj umknie nam, nie daj Boże,
wraz z nim miłości słodycze.
