Ballada o słowie
Chłopiec nuty rzewne wysłał w ciszę,
A niech wiatry poniosą, niech zawieją –
Załkał. – Na szybką odpowiedź liczę.
I zadaje pytanie o cel kroku tego:
Do czego to prowadzi? Do czego?
W miłości zawiedziony, gdy on i ona,
Lecz kres smutny i nieszczęsny:
Wiecznym rozstaniem zakończona –
Wyciera przemoczone rzęsy.
I zadaje pytanie o cel kroku tego:
Do czego to prowadzi? Do czego?
A wiatr szemrze cicho, w śnie utula.
Liść przyśniony, na nim dwa słowa,
Pragnieniem do serca liść przytula,
Budzi się – senna ciąży głowa.
I zadaje pytanie o cel kroku tego:
Do czego to prowadzi? Do czego?
Na świat spod żółtego oka spogląda,
Dookoła pustka zamiast lasu,
Czarną pustynię wzrokiem ogląda,
Gdzie nic nie ma – nie ma czasu.
I zadaje pytanie o cel kroku tego,
Do czego to prowadzi? Do czego?
I tylko liść na horyzontu kresie,
Kręgi roztańczone wolno zatacza,
Chłopca do liścia pragnienie niesie,
Lecz czarna mgła liść otacza.
I zadaje pytanie o cel kroku tego,
Do czego to prowadzi? Do czego?
Z czarnej mgły głos się wydobywa,
Drażni słuch, i po krótkiej chwili,
Pojawia się dziewczyna jak żywa –
Chłopiec płacze i głośno kwili.
I zadaje pytanie o cel kroku tego,
Do czego to prowadzi? Do czego?
Lecz to duch, jakaś mara przeklęta
Liść płonący w dłoni trzyma,
A na liściu twarz dziewczyny zaklęta
Patrzy nań pustymi oczyma.
I zadaje pytanie o cel kroku tego,
Do czego to prowadzi? Do czego?
Głos dziewczyny powietrze przecina,
Do głowy uderza jak huragan dziki,
– Coś się kończy, coś się zaczyna,
Niepotrzebne próby i uniki.
I zadaje pytanie o cel kroku tego,
Do czego to prowadzi? Do czego?
Znikł obraz, znikła mara przeklęta,
Chłopiec budzi się w zieleni lesie,
Historia nie skończyła się, a zaczęła –
Wiatr słowa natchnione niesie.
I zadaje pytanie o cel kroku tego,
Do czego to prowadzi? Do czego?
Uczuć zapłatą jest rozczarowanie,
Zbyt dużo miłości, zbyt serce gorące –
Zostało gorzkich słów malowanie,
I uczucia duszę do cna palące.
I zadaje pytanie o cel kroku tego,
Do czego to prowadzi? Do czego?
Po której stronie, gdzie wina leżała?
Myśli, zagubiony w wyobraźni lesie.
Ona – na taką miłość zbyt mała.
Zostały piosenki. Gdzie je wiatr poniesie?
I zadaje pytanie o cel kroku tego:
Do czego to prowadzi? Do czego?
