To wiersz, który zostaje na dłużej… 🤍
Bardzo dojrzały, prawdziwy i poruszający — pokazuje, jak cienka jest granica między dobrem a cieniem.
Najbardziej uderza ta zwyczajność dobra i szczerość w spojrzeniu na człowieka — piękne i głębokie.
Pozdrawiam serdecznie
Bardzo dziękuję - chyba właśnie ta cienka granica najbardziej nas trzyma przy wierszu, bo dobro najczęściej nie wchodzi z fanfarą, tylko po cichu sprawdza, czy cień już nie usiadł zbyt wygodnie.
Pozdrawiam.
„Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni” Goethe napisał kiedyś.
Wpisałeś się w tradycję wierszy na temat moralnej niejednoznaczności człowieka.
Świetny wiersz
Pozdrawiam serdecznie
Człowiek chyba właśnie dlatego jest tak ciekawym bohaterem, że nawet gdy ciągnie go w złą stronę, życie potrafi mu po drodze dopisać całkiem niejednoznaczną puentę.
Pozdrawiam.
uwagę przyciąga już sam tytuł
i zgodzę się z przedmówcą
diabeł to upadły anioł
podoba tak naprawdę w każdym z nas
mieszka i anioł i diabeł
tylko od nas samych zależy
komu pozwalamy przejąć ster
a prawda jak zawsze leży gdzieś po środku
Twój wiersz skojarzył mi się z piosenką
https://youtu.be/_NJ13PmLS_Y?is=199WbzbHBhn4rr_d
"prawda ma dwie strony ....
ona ma prawdę swoją...
jak się tylko jedną zna
jest się nieprawdy sługą"
ciekawy wiersz
dlaczego akurat o "prawdzie"?
Pozdrawiam serdecznie 🦋
Dziękuję - właśnie dlatego o prawdzie, że między aniołem i diabłem najłatwiej zgubić pewność, kto naprawdę trzyma ster, a ona rzadko leży po jednej stronie.
Pozdrawiam.
Każdy diabeł był wcześniej aniołem. Przynajmniej tak twierdzi religia. Żeby zostać diabłem musiał się zbuntować. Sam się w życiu nieraz buntowałem, więc mam sporo zrozumienia dla diabłów.
Chyba właśnie dlatego jesteśmy ludźmi - stoimy gdzieś pośrodku między aniołem a diabłem i codziennie przesuwamy się o krok w jedną albo w drugą stronę.
Pozdrawiam.
Sądzę, że każdy z nas jest miksem trochę cech anielakich i diabelskich, różnimy się być może w ich proporcjach, ale to nie tyle wina biologii, co ich społecznego nabywania.
Pozdrawiam, Staszku:)⭐️
Coś w tym jest - człowiek rodzi się raczej z możliwością obu stron, a dopiero życie i ludzie wokół uczą go, którą częściej pokazywać światu.
Pozdrawiam.
Podobno każdy z nas ma w sobie tyle samo dobra co zła, kwestia tego czego więcej z siebie uwalniamy, a na to składa się już wiele życiowych czynników:)
Coś w tym jest - każdy nosi w sobie oba nasiona, a życie tylko sprawdza, które częściej podlewamy - i można się długo zastanawiać, który z tych czynników najbardziej przechyla tę proporcję.
Błąd bo to nie anioł staje się diabłem tylko diabeł udawał anioła, i maska opadła
inaczej
był wilk w owczej skórze i zgubił kapotę
itd
bywa też że mamy łuski na oczach i widzimy to co mamy zobaczyć
Więc problem leży gdzie indziej niżprzedstawiasz
Pozdrawiam serdecznie.
Ale się nie dziwię Bo jakimś cudem usunięto te słowa z piosenki A. Krzysztoń pt. Inny świat
Jest inny świat, tak wiem, gdzieś tu
Nie za lasami tam, po prostu on jest tu
I czuję, płonie światło tuż obok nas
Tak czuję, światło płonie
I złoty deszcz, a tęcza tęcz nad głową
Wystarczy tylko spojrzeć
O-o-o, mój świat, twój świat
Deszczu rękami nie zagarnę
O-o-o, mój świat, twój świat
Cała twarz twoja, płomień
Przyszedł już czas wielkiego powrotu
Do odczuwania prawd, widzenia ważnych słów
I czuję, płonie światło tuż obok nas
Tak czuję, światło płonie
A złoty deszcz, a tęcza tęcz nad głową
Wystarczy tylko spojrzeć
O-o-o, mój świat, twój świat
Deszczu rękami nie zagarnę
O-o-o, mój świat, twój świat
Istnieje to, co kochasz
To światło jest przestronną bramą
Pralasem wszystkich słów, spełniającą się wiarą
I czuję, płonie światło tuż obok nas
Tak czuję, światło płonie
I złoty deszcz, a tęcza tęcz nad głową
Wystarczy tylko spojrzeć
O-o-o, mój świat, twój świat
Deszczu rękami nie zagarnę
O-o-o, mój świat, twój świat
Istnieje to, co kochasz
Jest inny świat
Tak wiem, gdzieś tu
dla porównania
Jest inny świat
Tak wiem gdzieś tu
Nie za lasami tam
Po prostu on jest tu
e D
C a e
e D
C a e
I czuję płonie światło tuż obok nas
Tak czuję światło płonie
I złoty deszcz a tęcza tęcz
Nad głową wystarczy tylko spojrzeć
e D C
C e
e D
C a e
O o o
Mój świat twój świat
Niechaj spadają łuski z moich oczu
O o o
Mój świat twój świat
Cała twarz twoja płomień
G
G D
D C a e
G
G D
C a e
Przyszedł już czas wielkiego powrotu
Do odczuwania prawdy widzenia ważnych słów
Mój świat twój świat
Deszczu rękami nie zagarnę
Mój świat twój świat
Istnieje to co kochasz
A światło jest przestronną trawą
Pralasem wszystkich słów
Spełniającą się jawą
z:
https://poezjaspiewana.pl/category/teksty-piosenek-lista-wykonawcow/teksty-antonina-krzyszton/page/5/
Rozbudowana ta refleksja - rozumiem Twój punkt widzenia i rzeczywiście prowadzi on w inną stronę niż mój skrót myślowy z wiersza. Mówisz raczej o demaskowaniu zła, które od początku było ukryte - wilku w owczej skórze, który w końcu gubi kapotę. W takim ujęciu nie ma przemiany anioła w diabła, tylko moment, gdy opada maska i nagle widzimy o kimś prawdę.
W wierszu chciałem uchwycić bardziej ludzką perspektywę - sytuację, kiedy nasze wyobrażenie o kimś pęka. Człowiek, którego uznawaliśmy za „anioła”, robi nagle coś, co wygląda jak diabelski czyn. I pojawia się pytanie: czy on się zmienił, czy tylko my zaczęliśmy widzieć wyraźniej. Tu właśnie spotykają się oba spojrzenia - Twoje o opadniętej masce i moje o zderzeniu obrazu z rzeczywistością.
Podoba mi się też Twoje „łuski na oczach” - bo często widzimy tylko to, co jesteśmy gotowi zobaczyć. Dopiero jakaś sytuacja, doświadczenie albo czas sprawia, że patrzymy inaczej. Wtedy okazuje się, że świat wcale się nie zmienił - zmieniło się nasze widzenie.
Dlatego mam wrażenie, że mój wiersz i Twoja interpretacja wcale się nie wykluczają - raczej pokazują dwa momenty tego samego zjawiska: najpierw ktoś się maskuje, a potem przychodzi chwila, gdy człowiek zaczyna widzieć bez niej.
Co do tego przeistoczenia, Aniołów w Diabły, to się już wydarzyło raz na zawsze przed stworzeniem nam znanego świata.
To był ich czas decyzji o buncie..
My mamy za zadanie określić swojego Pana..
Dziękuję za tak spokojną i głęboką refleksję - dobrze to ujmujesz, że człowiek idzie między wolnością a wyborem, a wiara raczej pomaga ustawiać kierunek niż prowadzi za rękę - i chyba właśnie dlatego najtrudniej jest naprawdę pogodzić się z samym sobą i uczyć się tej zwyczajnej miłości do siebie i do innych.
Jeżeli patrzysz na świat kolorowo, tak jaki jest z blaskami i cieniami,
to każda decyzja może być w jakimś stopniu bardziej lub mniej powiązana ze Stwórcą, a więc Jego zamysłem..
Bardziej lub mniej oznacza akceptację bądź pójście pod prąd woli bożej
Owszem nie wszystko musimy analizować w sensie biblijnym, bo mamy podstawy wmontowane systemem korzeniowym w rodzinie i cywilizacji
Bóg jest piewcą wolności i dlatego Miłość nie narzuca a czeka w Mądrości i przez Mądrość otrzymaną.
Jedno i drugie służy znajdowaniu owoców i doświadczeniu opartym na współpracy, raczej chęci uczenia się od Boga, od pokoleń w tym Duchu kształtowanym.
Czy mam, mamy dyskomfort poznawczy? Tak, jak poznawanie Ukochanej, Ukochanego..Chcielibyśmy spełniać potrzeby i by druga osoba była szczęśliwa..ale Człowiek jest omylny, chwiejny i często nieprzewidujący, a przy tym żyje obok podobnych sobie..
Bóg wie, że jesteśmy słabi i to On się o nas troszczy, tym bardziej jeśli Mu zaufamy..
Najtrudniej odpowiadając wprost jest akceptować siebie, kochać, tak myślę bo przecież Przykazanie Miłości to trzy a nie dwa przykazania wzajemnie powiązane..
Pozdrawiam i idę dalej do pracy..
Miłego wieczoru Staszku:))
To mocne spojrzenie - bo wtedy anioły już wybrały raz, a człowiek wybiera właściwie każdego dnia na nowo.
A powiedz, czy Twoim zdaniem ta codzienna decyzja jest właśnie najtrudniejszą częścią bycia człowiekiem?
Bo gdy maski spadają, często okazuje się, że anioł i diabeł mieszkają w tym samym człowieku Taki jest ten mój cykl.
Szkoda, że nie zrecenzowałeś moich 4 erotyków ... a zależało mi ...
Jak się nie jest podatnym na wpływy to jest szansa, że zawsze będzie się po stronie dobra, choć mówią że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Dobre wartości są w cenie, aczkolwiek dziś bywa tak, że trzeba być też egoistą, bo czasem za dobre serce dostaje się po tyłku. Pozdrawiam 😉
To trafna obserwacja o dzisiejszym świecie – dobro bez kręgosłupa bywa bezbronne, a serce bez granic łatwo staje się czyimś narzędziem.
Najrozsądniej brzmi tu prosta równowaga – być dobrym, ale nie naiwnym, bo dobro też potrzebuje odrobiny rozsądnego egoizmu.
Pozdrawiam.
jest szansa, że zrozumiałem; zauważyłem ale, iż muszę mieć do czytania akurat chęć, aby połączyć obraz z napisanym; często w napisanym nic nie widzę - wtedy po prostu sobie odpuszczam, żeby nie zrobić innym krzywdy.. pzdr. serd.
To bardzo uczciwe podejście - bo czasem wiersz otwiera się dopiero wtedy, gdy czytelnik ma na niego nastrój, a gdy go nie ma, najlepiej zrobić właśnie tak jak piszesz - odłożyć, zamiast na siłę coś dopowiadać.
Mówią, że dobro, karma wraca, a Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy. Tak bywa, ale też bywa zupełnie inaczej Rzymianie spalili Kartaginę i zabili większość mieszkańców, czy karma wróciła, kiedy Wizygoci, a później Wandalowie też podobnie się zachowali? Pozdrawiam
Historia pokazuje raczej, że sprawiedliwość nie zawsze przychodzi wtedy, kiedy człowiek by chciał - Rzym spalił Kartaginę, a później sam doświadczył podobnych najazdów, więc los bywa cierpliwy, ale ma dobrą pamięć - a jak Ty myślisz, czy takie historyczne „powroty” to karma, czy po prostu zwykła kolej rzeczy?
Jeśli anioł czuwa nad sumieniem, to może właśnie dlatego człowiek jeszcze ma komu w sobie zaufać - tylko nie każdy słyszy taki głos sumienia równie wyraźnie.
Pozdrawiam.
Każdy z nas ma i dobre i złe strony, tylko różna jest ich proporcja. Najczęściej te złe są tylko uśpione. ANIOŁ ma zadanie, by nie dopuścić do złych diabelskich czynów. I wtedy właśnie zależy od naszej wewnętrznej słabości, czy ulegniemy, czy nie. Pozdrawiam serdecznie.
po każdej stronie są Anioły ...tylko oczy trzeba otworzyć... mam takich tu aniołów i się cieszę z tego powodu i tam też mam Anioła Stróża który strzeże mnie od złego ... diabłów też znam, lecz nie mam z nimi nic wspólnego ...zawsze robię krok w dobrą stronę ... po co mam w bagno się pchać ... czyli jakiś Anioł nade mną czuwa ....spadam bo o siódmej muszę wstać ... dobranoc ..
jestem tylko człowiekiem taki jak mnie i nas mama wychowała ... i piękno życia naszego spacerkiem idzie za nami ..bracia byli wspaniali ... i mam starszą siostrę o trzy lata ... wyobraź sobie ... że od dziecka nie znam takiej sekundy byśmy byli skłóceni .... a nikt z nas nie jest aniołem jedynie mama o nasze wychowanie zadbała ... pozdrawiam serdecznie ... gdyby ludzie byli bardziej elastyczni byłoby mnie zła ...itd ...
Miło to czytać - jeśli ktoś konsekwentnie wybiera dobrą stronę, to może właśnie dlatego anioły mają mniej pracy, a diabły mniej odwagi.
Z naszej dotychczasowej korespondencji wnioskuję, że masz kwalifikacje na ludzkiego anioła, chyba, że temu zaprzeczysz.
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.