Przyszłość
Kiedy byłem smarkaczem
marzyłem o XXI wieku:
o rakietach latających na Księżyc,
telefonach zakładanych w miesiącu,
w którym złożyło się podanie,
samochodach w każdej rodzinie...
Dziś się to wszystko spełniło,
a nawet jeszcze więcej.
Mimo to
z niepokojem myślę o XXII wieku:
o komputerach śledzących właścicieli,
dronach niszczących całe miasta,
czarnoskórych Polakach...
I tylko nadzieja, że tego nie dożyję
trzyma mnie jeszcze przy życiu.
.
