X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

KOT – DOMOWY POGRÓŻEK

Wiersz Miesiąca 0
miniatura
2026-02-03 00:01
ze zbioru „Miniatury z natury”

kot leży jak rozkaz
w miękkim futrze ciszy
oblizuje zainteresowanie

nie prosi o miłość
tylko ją odbiera
mrucząc za dotyk

gdy puszczam myszkę z dłoni
patrzy jakby mówił:
„spokój istnieje, bo ja go pilnuję”
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
21 razy
Treść

6
17
5
2
4
2
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
19
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


NO1R<sup>(*)</sup>
NO1R(*)
2026-02-05
Kot jako pan swego losu jest też panem swego właściciela. I nie ma innej opcji.


sturecki
2026-02-05
Dokładnie - kot to jedyne stworzenie, które potrafi mieć „właściciela” bez podpisywania umowy - i robi to tak naturalnie, że człowiek jeszcze dziękuje, że dostał audiencję.

maciejka
maciejka
2026-02-03
"nie prosi o miłość
tylko ją odbiera" - doskonale to znam. Zastanawiam się, skąd tyle mruczenia w zwierzęciu, które właśnie było postrachem całego podwórka?


maciejka
2026-02-03
Tylko to jest tak niezwykłe - zawsze podziwiam tę kocią dwoistość.

sturecki
2026-02-03
Bo kot ma dwa tryby w jednym futrze - na podwórku jest gangsterem od reputacji - a w domu zamienia tę samą pewność siebie w mruczący „haracz” za dotyk - i dlatego nie prosi, tylko bierze, jakby to było jego od zawsze.
Pozdrawiam.

JaSnA7
JaSnA7
2026-02-03
Koty są indywidualistami...
Ciekawe to stworzenia, choć zdecydowanie wolę psy.
Pamiętam z dzieciństwa zabawy z piłeczką i ich mruczenie...
Pozdrawiam Staszku:)
⭐️❄️🟠


sturecki
2026-02-03
No tak – kot to indywidualista z własnym regulaminem, a pies to kumpel od „idziemy razem” – ale ta piłeczka i mruczenie z dzieciństwa to dowód, że nawet kot potrafi na chwilę zejść z tronu i być po prostu ciepłą zabawką do szczęścia.
Pozdrawiam.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-02-03
koty.

dla mnie najbardziej pasjonujacym kotem byl kot o imieniu Lama ktorego Brezniew dostal od tybytanskiego przywódcy Dalajlamy.

czarna bestia.

kogo ciekawi niech sobie poczyta.

a wiersz miniaturka smaczny jak zwykle u Stu :)



sturecki
2026-02-03
Breżniew z kotem od Dalajlamy - Tybet w paczce i czarna bestia w gratisie - a Twoje „kogo ciekawi niech poczyta” brzmi jak najlepsza puenta - bo kot zawsze zostawia człowieka z niedosytem i zadaniem domowym.

Viola Arvensis
Viola Arvensis
2026-02-03
Lubię o kotach, są wdzięcznym tematem.
Tu bardzo ładnie, krótko ale niezwykle poetycko.


sturecki
2026-02-03
Koty są jak gotowa metafora na czterech łapach – a krótko miało zostać jak ślad łapki: mały ... bo to w końcu miniatura.
Pozdrawiam.

_wena_
_wena_
2026-02-03
Świetna poetycka scenka rodzajowa.
M.s.z. Więcej nie zawsze znaczy lepiej. Kilka słów o kotce wystarczyło, żeby rozbudzić wyobraźnię i nie w tym rzecz, żeby wykładać kawę na ławę.
Serdecznie pozdrawiam :)
6/5


sturecki
2026-02-03
Dzięki – bo kotkę lepiej sugerować niż streszczać – jak dasz trzy dobre pazurki szczegółu, resztę dopisze wyobraźnia, a „kawa na ławę” i tak zaraz spadnie, bo kot wejdzie na stół i ją strąci.
Pozdrawiam.

JoViSkA
JoViSkA
2026-02-03
Oj musiałbyś poznać moją kotkę...to jest wulkan wiecznie czuwającej energii...wszędzie jej pełno...skupia na sobie uwagę całego domu i okolicy :))))
(P.S. sorki za moją nieobecność, ale jeszcze to trochę potrwa...moja wena ma urlop...a ja czekam na powrót równowagi...) Tymczasem serdecznie pozdrawiam Stasiu i życzę nieustającej weny :)))


sturecki
2026-02-03
Znam ten typ – kotka jak syrena alarmowa na czterech łapkach – niby wulkan, a w środku i tak królewna, co robi z całego domu scenę dla jednego mruknięcia – a co do nieobecności: spoko, wena ma prawo do urlopu – byle wróciła wypoczęta i bez nadbagażu w postaci „muszę”.
Pozdrawiam ciepło.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-02-03
Mam poczucie niedosytu: zabrakło mi wielowymiarowości. O kocie można opowiedzieć znacznie więcej, a ty, kto jak kto, potrafiłbyś dotrzeć po nitce do kłębka. A tak… nie mam kota na punkcie tego kota.


sturecki
2026-02-03
Dzięki za szczerość - takie oczekiwania to nie kij, tylko dobra ostrzałka - a „kłaczek” biorę na klatę: lepiej go wypluć, niż udawać, że to wata cukrowa.
Jak chcesz, rzuć jeden konkretny wers albo motyw, który dziś Cię uwiera, to zrobię z niego coś, co nie tylko mruczy, ale i zostaje pod skórą.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-02-03
Przepraszam Cię Stu ale wobec Ciebie i kilku osób mam bardzo wysokie oczekiwania więc dokładnie staram się przerzuć to co mi serwujesz, żeby nie zadławić się kłaczkiem. Dzisiaj chyba ciężko mnie zadowolić więc wyłapuję "błędy" pewnie to przez te kolumny i Agrrrrr
Będę miała na ciebie oko. Jak zawsze ;)

Napisz może sam dostaniesz kota na punkcie kota, ale lepiej kota niż wiersza.

sturecki
2026-02-03
Masz rację - ale to miniatura-szkic, a nie pełny kot - bo kot jest naraz ciepłym termoforem i zimnym strategiem - czułością na własnych zasadach i ciszą, która ocenia. Oczywiście, mógłbym napisać wersję „po nitce do kłębka”, żebyś naprawdę miała kota ... ale jakby to wyglądało mieć kota na punkcie kota?
"Zadośćuczynienie" zacznę publikować od czwartku!

klaks
klaks
2026-02-03
Pięknie ująłeś naturę kota. Dla mnie to fascynujące stworzenia, tajemnicze jak poezja :)
Pozdrawiam serdecznie 6/5


klaks
2026-02-03
"wiem lepiej" :))

sturecki
2026-02-03
Tajemnicze, jasne - tylko kot to robi bez gadania, a ja się jeszcze muszę naklikać, żeby wyszło.
A Cię w kocie najbardziej kręci: ta cisza, te nagłe zwroty, czy ten wzrok “wiem lepiej”?

Elżbieta
Elżbieta
2026-02-03
Nie dowierzam kotu, jest dla mnie nieodgadniony, z miną sfinksa. Jestem zdecydowanie psiarą, rozumiem naturę psa i bliżej mi do rozpoznawania jego emocji. Z kotem, trzymam dystans i mam wrażenie, że on, to czuje.
Pozdrawiam serdecznie:)⭐️


sturecki
2026-02-03
To bardzo normalne - pies mówi emocjami na głos, a kot je szepcze pod nosem z miną sfinksa - dlatego dystans działa jak układ o nieagresji, a on to wyczuwa i zwykle odpowiada tym samym - spokojem bez narzucania się.
Pozdrawiam.

Moona@
Moona@
2026-02-03
Koty są fajne.
Czasem to lek na samotność.
Podobno zwiększają szansę na Nobla ;)
Pozdrawiam :)


sturecki
2026-02-03
No pewnie - kot to lekarz od ciszy - a z tym Noblem to logiczne, bo jak ci co noc depcze po klawiaturze, to w końcu napiszesz coś wielkiego choćby przez przypadek.
Pozdrawiam.

Groschek<sup>(*)</sup>
Groschek(*)
2026-02-03
ostatnio Twoje wiersze są jakby od niechcenia; tego Ci oceniłem.. brakuje mi ale tu w wielu miejscach poezji z prawdziwego zdarzenia.. :-/


sturecki
2026-02-04
King-Kong to może nie, bo jeszcze bym zaczął walić pięścią w klatę i niszczyć latarnie – ale serio: taka krytyka „z troską” to złoto, bo nie boli dla sportu, tylko ustawia kręgosłup tekstu – więc dzięki, biorę ją jako trening, nie jako wyrok.

Groschek<sup>(*)</sup>
2026-02-04
nie wierzę! normalna reakcja na szczerze konstruktywną, pełną troski i zaangażowania krytykę; dzisiaj urosłeś w moich oczach do King-Konga.. pzdr. serd. 🙆

sturecki
2026-02-03
Masz rację – jeśli brzmi to „od niechcenia”, to znaczy, że za bardzo skracam i jadę na automacie – a poezja ma być jak mruczenie pod lampą, nie jak szybka notatka – dzięki za kubeł zimnej wody, wracam do gęstszej roboty i mocniejszej puenty ... od czwartku.
Pozdrawiam.

andrew
andrew
2026-02-03
Koty zalet wiele mają,
dla mnie ważna,
gdy nie przeszkadzają.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-02-03
I to jest cała kocia konstytucja - zalet mają od groma - a największa taka, że jak nie przeszkadzają, to i tak są obecne jak miękki spokój w tle.
Pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2026-02-03
Mam kotkę jest władczynią, myślicielką
i kochanym przytulaskiem.
Ślę moc serdecznych pozdrowień:)


sturecki
2026-02-03
No jasne - kotka to często pakiet trzy w jednym - władczyni od porządku świata - myślicielka od sensu drzemki - i przytulasek, który rządzi sercem jednym mruknięciem.
Pozdrawiam.

Wanda Kosma
Wanda Kosma
2026-02-03
Bardzo sie zgadza Twój wiersz z moim wyobrażeniem kota (doświadczeń z kotami nie mam). Świetne metafory oraz udana klamra z pierwszego wersu i cudownej pointy. W kotach jest coś filozoficznego - i to wyraziłeś. Pozdrawiam serdecznie :)


sturecki
2026-02-03
Dziękuję Ci - i dokładnie tak - kot potrafi wyglądać jak „filozof na futrze” - leży, nic nie musi, a człowiek nagle rozumie, że spokój to też decyzja - i ta klamra miała właśnie zamknąć to jak drzwi, które same nie skrzypią.
Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2026-02-03
Miałem 2 czarne koty, Węgiel i Koks. Jak pracowałem przy biurku, jeden z nich siedział pod lampą, jeszcze nieledową, więc ciepłą, i mruczał. Magiczny klimat. Pozdrawiam.


Marek Żak
2026-02-03
Dokładnie tak, a odtąd śmieję się, jak ktoś mówi, że czarny kot mu drogę przebiegł. M

sturecki
2026-02-03
Ale duet imion – Węgiel i Koks, czyli domowa kopalniana elektrownia spokoju – jeden pod ciepłą lampą robił za kaloryfer z mruczeniem, a Ty miałeś przy biurku klimat jak w prywatnej oazie ciszy.
Pozdrawiam.

jolka
jolka
2026-02-03
Świetny portret naszego mruczacego przyjaciela,sterowanego pieszczotami


sturecki
2026-02-03
Dzięki - bo kot niby niezależny, a jednak da się “przestawić” jednym drapaniem za uchem.
U Ciebie też ma ten swój guzik do włączania mruczenia?

elvie
elvie
2026-02-03
Koty, podobnie jak ludzie, mają różne charakterki.


elvie
2026-02-03
Pasuje mi charakterem obecna koteczka Ryśka. Jest trochę niezdarna, nie poluje na ptaki, śmieszne minki stroi, lubi pieszczoty i najważniejsze; że nie oddala się zbytnio od domu

sturecki
2026-02-03
No jasne - jeden kot to filozof, drugi to złodziej kanapek, trzeci to król obrażony na świat - a który typ najbardziej pasuje do Ciebie: samotnik, przytulak, czy cwaniak?

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-02-03
Koty to kwintesencja niezależności.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-02-03
No to masz najlepszy układ – nie masz kota, a jednak koty mają ciebie – wpadają „w trasie”, tankują na ranczu i lecą dalej, zostawiając Ci w bonusie kawałek mruczącego spokoju.

Odyseusz62
2026-02-03
Teraz nie mam kota ale dokarmiam te co mają trasę przez moje ranczo.

sturecki
2026-02-03
No pewnie - kot chodzi własną drogą, a człowiek tylko udaje, że go wychował - a Ty wolisz kota, co “robi swoje”, czy takiego, co jednak czasem przyjdzie i tylko mruknie?

Jastrz
Jastrz
2026-02-03
W zasadzie jestem psiarz. Ale miałem też kotkę (persa). Z tym, że "miałem" w przypadku kota to kiepskie słowo. Mieliśmy siebie nawzajem, a być może ona mnie miała bardziej niż ja ją. Jednak w całej rozciągłości potwierdzam Twoją obserwację, że kot to strażnik domowego spokoju.


sturecki
2026-02-03
No i właśnie tak to z kotem jest – pies jest „mój”, a kot to raczej „ja jestem jego” – i kiedy taki pers-szef zmruży oczy, cały dom sam przechodzi na tryb: cisza, bo spokój ma dyżur.

Larisa
Larisa
2026-02-03
Bardzo piękny, ciepły wiersz!
Nigdy nie miałam kota, ale wierzę Peelowi:)
6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Staszku, nocną już porą:)


sturecki
2026-02-03
Dziękuję – a Peel ma rację, bo kot nie musi nic mówić, żeby człowiek uwierzył w spokój – wystarczy, że się ułoży i już robi w domu ciszę na etat.
Pozdrawiam

Waldi1
Waldi1
2026-02-03
i to jest prawda ... kot to wdzięczne stworzenia ... miałem kotkę ..gdy wracałem ze szkoły wyskakiwała przez okno pędząc wskakiwała mi
na ramię i wracaliśmy szczęśliwi do mieszkania ... spała mi na szyi ... później j odprowadzała mnie do pracy i wracała do domu ... do pracy miałem 500m metr ... lubiłem ...jej mruczenia ..itd ... a zona miała ich chodząc do szkoły aż 5 ..itd ...dobranoc


sturecki
2026-02-03
Piękna historia - taka kotka “na ramię” to był prawdziwy dom na dwóch łapach. I jeszcze odprowadzała do pracy … no proszę, 500 metrów, a i tak robiła wartę. A pięć kotów u żony to już cała kocia orkiestra mruczenia.
Śpij dobrze.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności