No właśnie - pierwszy głos bywa wołaniem: „zróbcie mi miejsce”. A kogut bez głowy to już inna wieś i inna pamięć - tam cisza przychodzi szybko, zanim zdąży się cokolwiek wypiać.
Darmowy alarm bez nakręcania zegara, dla jednych niezastąpiony, dla śpiochów męczydusza. Ale pod koniec wkracza refleksja, że nie daje to kogutowi pierwszeństwa, o które tyle toczy się bojów.
Serdecznie pozdrawiam
Różnie z tym syrenim głosem koguta może być:))
W każdym razie dowartościowałeś go...
Zanim wyląduje w rosole, niech się cieszy syrenim pianiem:)
Pozdrawiam Staszku:)
6/5⭐️❄️🟠
Kogut z Twojego wiersza to klasyczny przykład kogoś, kto myli głośność z ważnością. To delikatnie uszczypliwy portret „porannego dyrektora”. Miniatura trafnie punktuje różnicę między hałaśliwym autorytetem a faktycznym pierwszeństwem.
6/5
No pewnie - kogut najpierw robi koncert, potem bufet dla kurek, a reszta to już “program po 22” - ja tu zostałem przy piórach i charakterze, żeby forum się nie zarumieniło.
Pozdrawiam z uśmiechem.
Dokładnie, tak! Nie każdy jest kogutem w swoim kurniku:) A na poważnie, nie każdy, kto krzyczy ma rację, czasami krzyk wymusza na innych oddanie takiej osobie pierwszeństwa, w wykrzykiwaniu swoich racji, ale nic poza tym (ponadto).
Bardzo dobry wiersz!
Serdecznie pozdrawiam, Staszku:)
Dzięki! Też tak to widzę - krzyk daje pierwszeństwo w hałasie, nie w racji - a kogut? niech sobie pieje, byle nie mylił kurnika z całym światem.
Pozdrawiam.
Wierzę - jak kogut raz “podpisze” nogę, to człowiek już go nie chwali - ja piszę o kogucie w wierszu, a Ty znasz go z bliska, to zupełnie inna lekcja.
Pozdrawiam.
No to ja odpiszę po swojsku - kukuryku już było, teraz niech będzie kawa - bo chłopczyk to ja byłem, jak kogut mnie budził na podwórku - dziś mam podwórko, ale koguta na nim nie zobaczysz.
Pozdrawiam.
...ale on jest o tym przekonany i zależy od nas,czy coś z tym zrobimy,czy starczy nam odwagi..Bardzo lubię pianie koguta,przywołuje wspomnienia o wsi spokojnej....
No i pięknie - jak ktoś lubi pianie, to niech słucha i wspomina - ja w wierszu tylko pokazuję, że kogut bywa i muzyką, i “panem” podwórka - zależy, z której strony podejść.
Mieszkam na wsi. Kiedyś stada kur z kogutem były normą w każdej zagrodzie. Dziś to trudno zobaczyć.
No i widzisz - u Ciebie kogut nie do podziwiania, tylko do omijania - grabi i sznurka bym nie brał, ale krok w bok jak najbardziej - taki “pan podwórka” lubi, jak mu się robi miejsce.
Widać, jesteś-byłaś do koguta przywiązana, bo nie podejrzewam, żebyś go wiązała.
Masz rację, mogłem strzelić za szeroko - w kogucie bardziej chodzi o pokaz niż o pobudkę - niech będzie tak: patrzeć miło, a reszta niech już zostanie na podwórku ... te moje skojarzenia ... Ty gmatwasz treść, a ja puenty.
bardzo ciekawa forma. pozwala na chwilę zadumy nad potęgą koguta, jednak na koniec każe przemyśleć jego rzeczywistą pozycję. mimo wszystko dobrze jest mieć chociaż moment chwały.
Kogut ma swoje pięć minut – budzi świat jak król podwórka. A potem przychodzi dzień, kiedy świat mówi: „dzięki, wystarczy”. I masz rację: dobrze mieć choć chwilę chwały… byle nie pomylić jej z tytułem dożywotnim.
Kogut ma jedną wielką przewagę nad mechanicznym budzikiem - nie trzeba go ani nakręcać, ani wymieniać mu baterii. Ma jednak także wadę. W dzień, w którym planujesz dłużej pospać, nie można koguta wyłączyć. (To znaczy można go wyłączyć definitywnie robiąc z niego rosół, ale to spowoduje, że kolejnego dnia, kiedy chciałbyś znów wstać rano będziesz musiał przeprosić się z budzikiem mechanicznym.)
Ciekawa obserwacja ... Kogut to budzik „na abonament” – działa zawsze i bez baterii, ale nie ma żadnego przycisku „drzemka”. A jak go „wyłączysz na rosół”, to następnego dnia budzi Cię już tylko wspomnienie i mechaniczny zgrzyt.
taki budzik ... miała moja córka ... gdy piał... to umarlak... by się przebudził ... ja budzik dla bezpieczeństwa nastawiałem ...lecz jedna przed jego hałasem pierwszy wstawałem ...czyli ja jego mogłem budzić ..dobranoc ,...
No i widzisz. Budzik miał budzić Ciebie, a wyszło, że to Ty budziłeś budzik – z samego strachu, że zaraz zacznie piać jak kogut na dopalaczach. Dla bezpieczeństwa ustawiony, a i tak człowiek wstaje wcześniej, żeby ratować domowników.
Czy przed dobranocką nastawiłeś budzik na rano?
Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.
Klauzula Informacyjna
Szanowni Użytkownicy
Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).
W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.
Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.