Milcz do mnie jeszcze
zapachem minionych wiosen
bo tutaj trwają zbyt krótko
milcz do mnie jeszcze proszę
o wszystkich niezapomnieniach
opowiedz ciszę najwdzięczniej
i o tym że nas tu nie ma
opowiedz proszę raz jeszcze
chcę wyrwać się choć przez moment
ożywić noc z martwych wspomnień
by nazwać je naszym domem
więc zamilcz po prostu do mnie
im bliżej granic nam trzeba
nadziei przed wschodem słońca
tym więcej uchylasz nieba
choć wiem że nie mogę zostać
gdzieś w gwarze wspólnych dróg czekam
tam milczysz do mnie tęsknotą
jaskółko przed świt uciekasz
wyciszyć jak nigdy dotąd
mój sen który znów cię proroczy
włóczęgą nieznanych myśli
jak raz potrafi zaskoczyć
i ciebie milczącą przyśnić
