czas w Twoich dłoniach
a Ty wciąż przy mnie trwasz
samotnej dotykasz duszy
na serc ponowne spotkanie
spokój między nami drży
jak płomień w nocnym oknie
czas zwalnia w Twoich dłoniach
gdy szepczesz moje imię
każda chwila przy Tobie
uczyła mnie oddychać
bo tam, gdzie Twoje spojrzenie
tam zaczynał się mój dom
więc niech już zegar tyka
niech luźno płynie rzeka
bo jeśli jesteś przy mnie
wieczność zaczyna się w nas
i choć noc jeszcze długa
już nie boję się świtu
bo Twoje ciepłe milczenie
jest odpowiedzią na wszystko
co kiedyś bolało w ciszy
