Z miłości i dla miłości
Z miłości narodziłeś się Jezu.
Z miłości do ludu swego,
krzyż wziąłeś na ramiona,
za grzechy świata całego.
Umarłeś za nas na krzyżu,
by dać nam życie wieczne.
Z miłości mnie powołałeś
do życia i do zbawienia.
Z miłości mi krzyż zadałeś,
włożyłeś na wątłe ramiona.
bym mogła Cię naśladować.
Nieraz upaść mi dałeś,
by podnieść mnie na nowo.
Mówiłeś: "Krzyż twym zbawieniem,
nie lękaj się, jestem z tobą."
I zaufałam Ci Panie,
już krzyża się nie lękam,
Tobie życie powierzam,
wiem, że zniknie udręka.
Kiedy idziesz ze mną,
zła się nie ulęknę,
chociaż nieraz upadnę,
z miłością podasz mi rękę.
Chociaż droga niełatwa,
nie jest usłana różami,
Choć życie często chłoszcze,
prowadzi krętymi drogami.
Nieraz pod wiatr, pod górę...
lecz się nie lękam Panie,
z Tobą jak ptak przefrunę,
z Tobą miłość odnajdę,
przez Krzyż i przez Zmartwychwstanie.
Z miłości mnie powołałeś
i do miłości zrodziłeś.
Już się nie lękam Panie,
w Tobie umieram i żyję.
Wiem, że miłujesz mnie Boże,
jak Ojciec kochasz swe dziecię.
Miłość w me geny wpisałeś
kodem Bożej Miłości,
która podnosi i leczy...
ubiera w szaty godności.
Ty-y. dn.18.02.2024. r.
//wanda w./ -- Wanda Maria Wakulicz//
